"Veer-Zaara" to cudona opowieść miłosna, która wzrusza do łez.

Jestem po kolejnym obejrzeniu "V-Z". Ten film można oglądać wiele razy, a i tak się nie znudzi. Zawsze dostrzegam w nim szczegóły, których wcześniej nie widziałam. Tak bezgraniczna miłość istnieje w obecnym świecie bardzo rzadko. Niestety. Może to kwestia spotkania tej odpowiedniej osoby? Bo przecież "gdzieś tam czeka na nas ten ktoś nam przeznaczony". Zapraszam wielbicieli "V-Z" na mój blog.

1

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię