Jakże adekwatny tytuł: film jest zarówno brutalny, jak i jest zwykłym szajsem. Fabuła nie istnieje - mamy tylko festiwal zabójstw, dokonywanych przez bohatera, o którym nie wiemy nic, na jakichś anonimowych ludziach. Krwi i flaków jest tu sporo, ale sensu niewiele. Sam film to czysta amatorka - kręcony kamkorderem, bez...
więcejOba człony tytułową frazy są jak najbardziej trafne i oddają zawartość tego tworu. Gore jest strasznie tandetne, nierealistycznie. Bywa obrzydliwie, ale raczej w takim sensie, jak obrzydliwe jest grzebanie w odpadach pochodzenia organicznego. Najgorsza w tych scenach zaś jest nuda – ile można gapić się na krepinę i...
który można jednak polecić jedynie miłośnikom tego gatunku i to jeszcze niezbyt wymagającym, takim którzy zaakceptują także krwawą, pozbawioną fabuły, bezmyślną jatkę na ekranie. Taki właśnie jest ten film - krwawy, brutalny, obrzydliwy, z ledwie zarysowaną fabułą i małą ilością dialogów. Efekty gore są słabej jakości,...
więcejale i tak to syf na maksa. począwszy od jakości wykonania efektów, poprzez zdjęcia, montaż, scenariusz (którego notabene nie było), reżyserię czy aktorstwo (jakie aktorstwo?!?). z początku jest nawet śmiesznie, ale potem to już mocno przynudza. zero fabuły albo sensu, a i obraz nieudolnie utrwalony na jakiejś taniej...
więcej...są wyśmienite kreacje Andreasa Schnaasa w roli Karla Rzeźnika, oraz niedocenianego Wernera Knifke w roli jednego z Nich. Szczególną uwagę zwróćcie, moi drodzy, na urzekającą ścieżkę dźwiękową Micky Engelsa, który w tym dziele wzniósł się na wyżyny. Nigdy wcześniej, ani później nie był w tak wysokiej formie! Dla...