Przeraził mnie ten film!Pomysł niezły, ale prawie cała reszta to kibel 2pkt bo lubię Anye i Milesa. No i fajny kawałek w połowie filmu. Po 30min łapałem się za głowę. Po 45 waliłem łbem o ścianę. Okropne telewizyjne CGI! Shame on you mr Derrickson!
Anya pokazała że pewnego poziomu aktorstwa w swojej karierze niestety nie przeskoczy. Karykaturalna postać.
To raczej nie jest film na prezentowanie wybitnego aktorstwa. ATJ jeszcze istną petardą być może. No i dużo w tym winy jednak scenariusza, przecież musi wygłaszać te dialogi, co jej napisali.
Dialogi dialogami ale strzelanie min i te pokraczne pozy i zachowywanie się jak „uposledzona” nastolatka. Pamiętaj że scenariusz scenariuszem jako przykład podaje zawsze Pacino jak zagrał u Sandlera. W scenariuszu miał rozpisaną karykaturalną postać ale na ekranie wciąż było widać że to Pacino przynajmniej moim zdaniem. Jestem zdania że dobry aktor nawet jak film leży to swoim aktorstwem sam siebie wybroni. Miles jeszcze z tego jakoś wybrnął. Ten film to dla mnie wygenerowany scenariusz przez AI na podstawie sukcesu Passengers.