Był ktoś jeszcze na pokazie z okazji "Kocham kino w Multikinie"? Jak wrażenia?
Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tak dobrego filmu - jestem zaskoczony grą aktorską Ghilherme Lobo - można by rzec, że to brazylisjki Dawid Ogrodnik!
Niezwykle optymistyczny, radosny obraz, kreujący pozytywną rzeczywistość, lecz według mnie prawdziwy przy całej tej otoczce.
Zdecydowanie do niego wrócę!
Też byłem. Świetny, pogodny, naturalny. Dzięki fajnej widowni, która śmiała się w odpowiednich momentach wrażenie było jeszcze lepsze :)
O tak! Byłem zaskoczony, że przyszło tak wiele osób i to w tak różnym wieku - ale na całe szczęście na tego typu filmy chodzą osoby, które naprawdę chcą coś dobrego zobaczyć, a nie prześmiewcy, więc faktycznie zbiorowe reakcje widowni tylko sprawiały, że się lepiej oglądało :)
PS. akurat w Kielcach było około 10 osób więc nie można mówić o jakiś tłumach.... Ale zdaje mi się że byli to sami pasjonaci kina, bo raczej "z przypadku" na takie filmy się nie idzie ;-)
Ja również byłem, w Kielcach :-)
Jeżeli nazwiemy tą kategorię filmów "Kinem gejowskim" - choć nie wydaje mi się ażeby trzeba je było wydzielać - musimy sobie powiedzieć, że nie zawsze się udają. Lecz zgadzam się z Tobą, @RogerF, tym razem się udało! Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Gra aktorska bardzo dobra. I należy zaznaczyć, że większość obsady stanowiła młodzież. A trio głównych aktorów wspaniale weszło w napisane dla nich role (tu też się chwali reżyseria oraz scenariusz).
Zaś jeśli mówimy o świecie przedstawionym w filmie - to jest on bardzo realny. Pokazuje z jednej strony tragedię kalectwa, a z drugiej strony dojrzewanie głównych bohaterów. Film jak najbardziej współczesny - ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Ukazuje współczesnych nastolatków - ale i dorosłych - którzy w większym lub mniejszym stopniu mają styczność z poruszanymi wątkami oraz wchodzą w interakcje z bohaterami je reprezentującymi. Fabuła jest dość płynna, więc również z tego powodu się go przyjemnie ogląda.
Jednak uważam, że "zwykły, polski widz" - nie obrażając nikogo oczywiście - może nie być gotowy na ten film. I myślę, że z wiadomego powodu. Dla kinomanów a i owszem, obowiązkowo do obejrzenia.
Pozdro
No ale właśnie w tym filmie tematyka homo była najmniej istotna. Najważniejsze było to, że chłopak chciał być samodzielny i żyć normalnie, a nie być pod ciągłą opieką mamusi, bo jest "inny" - w tym przypadku niewidomy. Chce się zakochać, chce się wyprowadzić od rodziców, wyjechać za granicę itd. Nie ma niepotrzebnej martyrologii i cierpiętnictwa. Po prostu uniwersalne kino. Nie szokujące (wow, raptem dwa buziaki!). Zwyczajne, jak życie :)
Tak, @YHM_YHM masz rację :-) Gdzieś mi to zdanie najwidoczniej uciekło. Dokładnie, "zwyczajne i wyważone" z drugiej strony.
Zdecydowanie. Lecz myślę, że wspomniany przez pm2594 "zwykły POLSKI widz" (przymiotnik nr 2 ma tu spore znaczenie) po przeczytaniu 3-zdaniowego opisu dla tradycji skrytykuje i nie zobaczy, dużo tracąc.
Ale dobrze, że są ludzie, którzy widzieli i wypowiadają się w tak pozytywnym tonie :)
Popieram, że wcale nie ma potrzeby klasyfikowania tego filmu - to tylko zadziała na minus, nie uważam, by ta tematyka dominowała, a może odstraszyć.
No pewnie, już znalazłem :D
Belle & Sebastian - There's too much love
Zespół wymienia Gabriel w filmie, więc zanotowałem :)
Dzięki - oczywiście że wymienił, ale nie znałem akurat więc i nie miałem notesika pod ręką heheh :P
Polecam telefon xD
Też nie znałem, ale oglądałem zwiastun i poprzysiągłem sobie, że jak pojawi się coś, co mnie może naprowadzić na tytuł, to sobie zapiszę :)
Heh co Ty @RogerF nie powiesz? :) Telefon w naprawie więc nie było jak... Tak czy siak, wracając do filmu, jestem pod wrażeniem
No tak, z tego co się zorientowałem to był pokaz przedpremierowy :-) Taki film warto jeszcze raz zobaczyć
w Poznaniu będzie jeszcze raz podczas festiwalu filmowego Transatlantyk - więc zawsze można zwiedzić Polskę przed premierą xD
No oczywiście :-) Zwłaszcza jeżeli jest się z Nowego Sącza /góry za Krakowem dla niewtajemniczonych; ma się blisko na festiwal OffPlusCamera/ a studiuje się właśnie w Pozaniu :-P A po drodze jeszcze Kielce, Wwa i krewni którzy przyjmą w razie potrzeby
To faktycznie sporo możliwości :)
Widzę, że ktoś na Filmwebie chyba zobaczył film, bo od wczoraj zmieniono gatunek z "melodramat" na "romans"
To dobrze! Na początku w ogóle myślałem, że będzie bardziej "dramatyczny" a przez to w pewien sposób "cięższy" gatunkowo, jednak byłem pozytywnie zdziwiony "lekkością" tego filmu ;-) I mimo poruszania, tak jak pisałem wczoraj, wątku kalectwa reżyser bardzo zgrabnie to opowiedział. Tak jak pisze @Hanna_M bez zbędnej egzaltacji :-)
Oj tak, piosenka zaraźliwa. Co prawda jako dzwonka sobie nie ustawię, ale jeszcze nie raz wysłucham ;)
Wczoraj obejrzałam pokaz przedpremierowy i również film mi się podobał.
Bez zbytniej egzaltacji ukazał dążenie niewidomego do samodzielności, jego chęć bycia traktowanym normalnie, bez litości, ale także jego dystans do swojej ślepoty, jak sam ją określił. Poza tym narodziny uczucia i obraz samej miłości jako wzajemnego uzupełniania się, inspirowania i wsparcia. Bardzo ładny obraz.
Nie mogłam się niestety nie pokusić o porównanie do polskich "Płynących wieżowców".... zdumiewające jak różna w dwóch krajach może być reakcja otoczenia...
Plus za motyw przewodni :) Mnie także piosenka Belle &Sebastian urzekła :) Dzięki @RogerF za tytuł :)
Ciężko porównać te dwa filmy. Brazylijski - ciepły, z realnie odegranym życiem, z pozytywnym zakończeniem. Polski - ciężki, bardzo nienaturalne zachowania, niemal zero dialogów, pesymistyczne zakończenie. Generalnie wychodząc z polskiego filmu byłem zły, że zmarnowałem pieniądze na bilet. Po brazylijskim seansie, wyszedłem wesoły i usatysfakcjonowany. :-)
Na pewno te dwa filmy ukazują dwa różne punkty widzenia. Ja zwróciłam uwagę przede wszystkim na reakcję otoczenia, bo to rzuciło mi się w oczy. Na pewno masz rację, ze to zupełnie różne klimaty i inaczej zagrane role, jednak lubię filmy bardziej pesymistyczne i ciężkie :) Nie jestem może wielką fanką "Płynących wieżowców", ale nie uważam też, ze zmarnowałam pieniądze kupując bilet do kina. Szanuję jednak Twoją opinię.
Niestety, mi nasz film nie przypadł do gustu. Może nawet nie dlatego, że był sam w sobie pesymistyczny ale bardziej dlatego, że to kolejny film o gejach, gdzie giną lub cierpią. Ile można? :P Rozumiem, że LGBT nie ma łatwo i dużo jest cierpienia. Jednak właśnie dlatego, powinno być więcej filmów z pozytywnym zakończeniem, na złość realiom. Dlatego ten brazylijski film tak bardzo mi się podoba, w przeciwieństwie do polskiego :P
Polecam zobaczyć krótkometrażowy Eu Não Quero Voltar Sozinho na youtube - pierwowzór "W jego oczach". Aż trudno uwierzyć, że odtwórca głównej roli miał wtedy 15 lat! W pełnometrażowej kontynuacji wygląda niemal identycznie :) A Eu Não Quero Voltar Sozinho ma taki sam urok - pozytywny, powiedziałbym nawet lekko niewinny, optymistyczny :)
Ja dobrze znam tą krótkometrażówkę ;-) To dzięki niej, właśnie nie mogłem się doczekać aż zobaczę wersję rozszerzoną (pełnometrażową). :-)
O! To miłe zaskoczenie - bo widzę, że zwykle ludzie pytają na odwrót. To przepraszam za zamieszanie :-)
Spokojnie ;-) Tej krótkometrażkówki nie przegapiłem, ale może są jakieś inne fajne short filmy o tematyce LGBT? :-)
o tak, jest całe mnóstwo świetnych shortów o tematyce LGBT, włącznie z pozytywnym zakończeniem, poszukaj na YT. Polecam zwłaszcza Court Gay: En colo, One on one, Wenn sie uns lassen, Who we are, Let's fall in love, czy fragment z serialu Casualty: https://www.youtube.com/watch?v=2gw1nO0D-TE&index=75&list=PLTQwGLjKSV3duk-QjuEyj J4lB54fRyPUt Pozdrawiam
No no no :-) Sporo tego. Ale jako że są to krótkometrażówki, to niewiele czasu na nie potrzeba ;-)
Dzięki imienniku! Na pewno obejrzę. :-)
Bardzo proszę i polecam się na przyszłość. Z pełnometrażowych polecam cudowny, kameralny film Pięć tańców. Ja się w nim zakochałem najzwyczajniej w świecie. Również pozdrawiam imiennika :-)
O tak, Pięć tańców jest faktycznie rewelacyjny - dzięki za przypomnienie, muszę obejrzeć powtórnie :)
Na dzisiejszy wieczór zaplanowaliśmy z moim boyem dwa filmy, Pięć tańców właśnie (dla niego po raz drugi, dla mnie chyba czwarty, czy piąty) oraz The perfect wedding. Widziałem Pięć tańców pierwszy raz w kinie z kolegą. Obydwóm nam przypadł od razu do serca. Reżyserowi udało się uzyskać naprawdę genialny klimat...