Pewnie dla pieniędzy. Dzieci pójdą na to z klasą do kina i film przyniesie duży zysk. No nie wiem, czy "W pustyni i w puszczy" jest tak rewelacyjną książką, że trzeba ją koniecznie ekranizować po kilka razy. Znam lepsze. Może chciano się pochwalić, jak w ciągu dziesięciu lat posunęły się dokonania w dziedzinie tresury lwów? Obsada nawet fajna.