Nigdy tego nie robię ale najpierw obejrzałam film a dopiero później przeczytałam opowiastkę Kinga. Jestem wręcz psychofanką (nie ma takiego słowa?) jego twórczości. Pierwsze 20 minut filmu jest wręcz odzwierciedleniem tekstów które pojawiły się w opowiadaniu. Mam wrażenie że twórcy filmu po prostu poszli troszkę dalej i z małej nowelki ojca i syna z (dla laiikòw mówię o pisarzach którzy to popełnili) całkiem fajny klimat w stylu ,,zapętlenie w czasie`` Nie wiem czy King by się pod tym podpisał ale daję 10 żeby zawyżyć ocenę na FB.