Maze Runner: The Death Cure

2 godz. 22 min.
6,6 59 434
oceny
6,6 10 59434
22 702
chce zobaczyć
{"rate":4.5,"count":4}
{"type":"film","id":740444,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Maze+Runner%3A+The+Death+Cure-2018-740444/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Więzień labiryntu: Lek na śmierć
  • Arturek95 ocenił(a) ten film na: 5

    Na filmie zawiodłem się. Masa absurdów, bardzo przewidywalna akcja, płytki. Na początku scena, w której dobrze uzbrojony, nowoczesny śmigłowiec z pełną załogą nie potrafi sobie poradzić z JEDNYM PICKUPEM NA OTWARTYM TERENIE i jeszcze pozwala im ukraść pojazd... Następnie zamiast rozwalić przeciwników, którzy nawet nie mają gdzie się schować, woli ukraść randomowy wagon i uciec. Absurd. Nie wiadomo też jakim cudem zarażony i przebity włócznią Gally przeżył. Skok z bodajże 21 piętra do basenu przy wieżowcu? Hah, nie wiedziałem, że kopią tak głębokie! Wyszli kompletnie bez szwanku, co jest śmieszne. Śmierć Newta, który nagle okazał się nie być odpornym, była siłowym uśmierceniem najbardziej chyba lubianego bohatera. Teresa mogła kilka razy wskoczyć do tego śmigłowca, czekała chyba aż ten budynek się zawali. O płytkości i przewidywalności tego filmu nie będę wspominał. Nie rozumiem też sprawy postawionej w tytule wątku - dlaczego spalili miasto i zburzyli budynki? Przecież ludzie spod murów początkowo chcieli zostać wpuszczeni do bezpiecznej strefy. Kiedy okazało się, że już nikogo nie wpuszczają i zaczęto do nich strzelać, słusznie podjęli decyzję o przejęciu miasta siłą. W końcu to jedyna taka bezpieczna przystań na świecie, solidne mury odgradzające od zarażonych. Wystarczy wedrzeć się tam i przejąć je siłą, a mając tak dużą przewagę liczebną jest to możliwe. Później posprzątać po akcji, naprawić główną bramę i voila! Mamy bezpieczne miasto dla siebie. Dlaczego więc po przejęciu postanowiono je spalić i zburzyć? Dlaczego zachowali się jak cyganie, którzy po otrzymaniu nowych mieszkań kompletnie je dewastują i zostawiają bez okien i drzwi? Rozumiem, że autorzy chcieli dodać więcej dymu i płomieni do końcowej sceny, ale to, co ci ludzie zrobili było kompletnie nielogiczne. Cały ten film jest przepełniony takimi absurdami, nudną i przewidywalną akcją. To dobre kino dla dzieci, ale ja osobiście byłem zażenowany. Maze runner powinien zakończyć się na pierwszej części. Druga była zwyczajnie nudna, a trzecia, choć domyka serię to jest tak absurdalna, że byłem w szoku oglądając tego gniota. Pozdrawiam!

  • Trias ocenił(a) ten film na: 6

    Arturek95 Generalnie się zgadzam, ale co do tytułowego pytania: Po rozwścieczonym tłumie ostatnim, czego można się spodziewać, jest racjonalne zachowanie.

  • Logan_123 ocenił(a) ten film na: 7

    Arturek95 Chyba za dużo wymagasz od tego filmu. Są różne rodzaje kina, to jest kinem typowo rozrywkowym nastawionym na akcję i łubudubu. Oba te elementy są, do tego wartka akcja i ciekawe postaci. I o to chodzi.
    Jaskby się trzymać realizmu to należałoby wyłączyć ten film po pierwszej scenie, w której dwóch dzieciaków tańcząc na wagonie kolejowym z pistoletami rozwala wyszkolonych żołnierzy w kamizelkach i z bronią długą....
    Ale nie o to chodzi.
    Kino rozrywkowe należy traktować i oceniać w kategoriach kina rozrywkowego.

  • Arthass04 ocenił(a) ten film na: 5

    Logan_123 Czy te kategorie oceny zakładają to brak logiki działań i wyników tych działań? Jeśli brakuje wewnętrznej spójności przyczynowo-skutkowej wykreowanego świata, to widowisko przestaje mieć sens, bo bez jasno nakreślonych zasad wszystko może się zdarzyć bez konieczności wytłumaczenia sytuacji. Dobry film rozrywkowy polega na tym, że rozumiemy z jakich powodów na ekranie dzieje się to co widzimy - bo autor przedstawił nam wcześniej zasady jakimi rządzi się jego świat. Tutaj nie chodzi o trzymanie się realizmu w odniesieniu do standardów naszego świata, tylko zasad świata przedstawianego na ekranie. Jeśli te dzieciaki rozwalają wyszkolonych żołnierzy, to warto byłoby w jakiś sposób wyjaśnić widzowi skąd u nich takie umiejętności. Niestety, film ten zdaje się pewne rzeczy przedstawiać na zasadzie "bo tak ma być" - jak choćby brak wyjaśnienia jak ten chłopak przeżył po zarażeniu i przebiciu włócznią. Dostajemy jakiś tani tekst w stylu "nie chciałbyś wiedzieć". Z jednej strony widzimy, że nikt nie potrafi znaleźć lekarstwa na tą zarazę, a z drugiej nie wiadomo w jaki sposób jedna z głównych postaci całkowicie zdrowieje nie tylko z zarażenia, ale również ze śmiertelnej rany. Bardzo spójny scenariusz...

  • Arthass04 Jak to dobrze, że jest tylu recenzentów i opiniotwórców... :) Co my byśmy bez was zrobili? Życie nie miało by sensu :)

  • Logan_123 Wystarczyło trzymać się książek, a nikt nie narzekałby na brak logiki ani sensu. Czy to tak wiele..?

  • Arturek95 nie szukajcie logiki w filmie S-F, jej tam nie ma bo nie może być. fakty są naciągane aby stworzyć "super" bohatera bo tego oczekuje widz (czytelnik). Przecież oni byli ci super wybrani ze społeczeństwa to i lepiej strzelają od zawodowców:D. A w jakim filmie widzieliście żeby ktoś się zabił jak skacze do basenu? Z Newt'em o było raczej dość dobrze rozegrane-fajna gra aktorska- i dramaturgia roli bo zdednął. Ostatnia scena Teresy- beznadzieja-ja sobie poczekam jak się wszystko spali a wy sobie lećcie.!
    Co do spalenia miasta.... "ci ludzie" chyba nie do końca znali poprzednie życie i chyba nie do końca wiedzieli co znaczy odzyskanie miasta. Troszeczkę wiary, przecież to film sf.

  • Mlodzik91 ocenił(a) ten film na: 6

    Arturek95 Jak dla mnie największym absurdem serii jest metoda otrzymywania leku. Nie tak działa biologia, nie tak projektuje się leki. No ale cóż, tutaj moje wykształcenie jest przekleństwem ;).

  • Arturek95 Buntowników prowadził facet z mózgiem przeżartym chorobą, zdaje się, że kończyło mu się serum. Jednocześnie naukowiec twierdziła, że zostało im kilka dni, bo wirus "jest lotny" i przedostał się do miasta, można więc założyć, że ludzie za murami już byli w większości zarażeni. Nawet jeśli jeszcze nie wyglądali jak "zombie" ich mózgi już funkcjonowały inaczej, dominowała w nich agresja i chęć niszczenia. Tym samym poszli za szaleńcem niszczyć znienawidzone miasto, zamiast zdobyć i zająć. Albo zwyczajnie za bardzo kombinuję, po prostu twórcy filmu chcieli by stary świat poszedł z dymem.

  • Sirielle Niszczyć wszystkie budynki systematycznie i skrupulatnie wszystkie budynki to trochę dziwne. Racze normalne jest, ze zaczęli by plądrować i szukać serum. Z reszta ten atak miał być częścią planu czy o co chodziło? Niby ten cały przywódca gadał, ze miasto jest nie do zdobycia itp. a tu nagle ciach i jest do zdobycia.
    Ogólnie to miasto było śmieszne, można było tam wejść czyściutkimi kanałami (ciekawe gdzie odprowadzali ścieki? Czy w ogóle kto tam sprzątał i myl te wszystkie okna itd.) a wszyscy wiedzieli, ze zarażeni lubią ciemne miejsca, także powinni ich pilnować. Chociaż biorąc pod uwagę, ze ich wieli mur rozwalił jeden zamachowiec samobójca to trudno się więcej spodziewać. Po pierwsze mur powinien być dużo niższy, żeby żołnierze mogli spokojnie z niego strzelać plus ewentualnie wysokie wieże strażnicze - tak jak się normalnie robi. Do tego zrobić porządna fosę z polem minowym, zasieki i blokady na drodze do bramy, właśnie po to, żeby nikt nie mógł sobie podjechać pod mur czy pod bramę, szarżując samochodem czy czymkolwiek. Przy samej bramie powinny być bunkry, wyposażone w CKM i jakieś działko np. 20 mm. Ten ich system obronny to w ogóle żart - kilka dział, których uruchomienie zajmuje kilkanaście sekund. Nie mogą być zawsze gotowe albo w sekundę? Albo przynajmniej wycelowane tak, żeby z drogi dojazdowej do bramy zrobić strefę śmierci? Z reszta po co im działa? Na wszelki wypadek jakieś przeciwpancerne mogli mieć od biedy ale tak to CKMy, i automatyczny system z działkami GAU-12, plus granatniki automatyczne typu np mk 19. Przez takie coś nic nie przejdzie.
    Tak powinno być, a prawda jest taka, ze wystarczyłby im jeden porządny CKM przed brama plus blokady na drodze i cały ten atak by wziął w łep.
    swoja droga to co oni maja z budowaniem wielkich bezużytecznych murów tych filmach ostatnio: Wojna o planetę małp, World War Z i pewnie więcej by się znalazło jak Pacific Rim, chociaż inna tematyka.

  • MaksymLwow Chyba za dużo wymagasz od tej produkcji - to nie film dla pasjonatów militarystyki ;) Wysoki mur jest cool, to pewnie jedyny powód jego wysokości. Nie da się ukryć, że dzieją się tam rzeczy nielogiczne - z winy scenariusza albo książki, na której film oparto (nie znam), ale też ludzie w skrajnych sytuacjach różnie reagują. Zdrowi ludzie, a ci byli chorzy. Ja się trzymam tego, że im mózgi przeżarło stąd nienawiść i pasja niszczenia w miejsce logiki. Początkowo może i mieli plan - wysłali ludzi, którzy włamali się do systemu i wyłączyli główne działa, ale dalej wszystko wzięło w łeb i zaczęła się demolka.

  • xo_Dreamer_xo ocenił(a) ten film na: 10

    Arturek95 Gally nie był zarażony tylko użądlony przez tego stwora, więc może i dlatego udało mu się przeżyć. Śmierć Newta nie była "siłowym uśmierceniem" tylko reżyser mógł jego los przeprowadzić w inny sposób który dla osób które nie czytały książki miałby sens. Miasto zostało spalone bo i tak choroba dostała się poza mury więc nie było sensu ratować czegoś co i tak już przepadło plus ludzie mieli dość DRESZCZu więc można to odebrać jako zemstę.