Więzień labiryntu

The Maze Runner
2014
7,0 219 tys. ocen
7,0 10 1 219277
5,2 28 krytyków
Więzień labiryntu
powrót do forum filmu Więzień labiryntu

Dlaczego ominęli tak ważną sprawę w filmie jak rozmowa Thomasa z Teresą przez myśli?
Jak niby zamierzają w 2 części w filmie to pokazać?

Oskarek_89

Retrospekcje może będą .

ocenił(a) film na 10
Oskarek_89

Pewnie wymyślą, ze w tym dormitorium z drugiej części jak spali im dali "to coś" dzięki czemu mogą gadać, albo to pominą do końca.

ocenił(a) film na 1
Oskarek_89

nie ma znaczenia bo po nieudanej pierszej czesci gdzie nikt nie odtrwal do polowu tym bardziej nikt nie bdzie ogladal drugiej czesci ani trzeciej :D

devill79

Pisz za siebie :)

ocenił(a) film na 8
wort801

popieram :)

ocenił(a) film na 8
Oskarek_89

Z tego co pamiętam, to w jego snach był moment, kiedy rozmawiali bez użycia słów. Nie czytałam książki i nie wiem, czy o ten fragment chodzi, ale w każdym razie, taki motyw wystąpił w filmie :)

ocenił(a) film na 5
Oskarek_89

Moim zdaniem nie jest to jakaś ważna kwestia, wyraźnie pokazali jakiś związek z przeszłości między Thomasem i Teresą. Jeśli czytałeś książki, to wiesz, że to nie jest jakaś nadprzyrodzona umiejętność, a w ostatnim tomie nie odgrywa praktycznie żadnej roli.

ocenił(a) film na 7
agga1234

W ostatnim tomie oddają Teresie pamięć jednocześnie odcinając jej możliwość korzystania z telepatycznych kontaktów. Ale ta umiejętność jest bardzo ważna w tomie drugim.

Obawiam się że wybrali zbyt drewnianą aktorkę do roli Teresy. Dziewczyna jest ładna, nie powiem, ale to co ona musi zagrać w końcówce 2 części zdecydowanie ją przerasta.

A co do książki to tylko pierwszy tom jest dobry. Drugi się ciągnie i ciągnie i tylko akcja w końcówki jest ciekawa aby w efekcie zrobić znowu wielkie mordobicie jak w tomie pierwszym. A trzecia część jest po prostu słaba. I tak fatalnie rozwalić postać Teresy - jednej naprawdę ciekawej postaci z tej całej historii...

ocenił(a) film na 5
Azirafael

[SPOILER następnych części!]


W drugim tak, ale wątpię, by twórcy filmu zagłębiali się w 'ostrzeżenia' Teresy, równie dobrze mogłaby mu powiedzieć te rzeczy podczas spotkania, np. na pustyni, albo mogliby wcisnąć jakieś w scenariusz(po ekranizacji pierwszej części nic mnie już nie zdziwi). Plus fakt, że odgrywają jakąś rolę nie znaczy, że występowały często, przecież praktycznie przez cały drugi tom Thomas nie mógł się z nią porozumieć, bo wyłączali im tą umiejętność, czy coś w tym stylu, nie pamiętam już - w każdym razie, nie było jej.
Co do opinii o książkach, to zgadzam się niemal całkowicie - przykro mi, ale pomimo całej sympatii, nie kibicowałam głównym bohaterom. Zgadzam się z opinią, że DRESZCZ jest dobry, a te ćwoki uniemożliwili im odnalezienie leku. Jasne, że ratowali swoje życie, ale fakt, że np. nie chcieli odzyskać pamięci, strasznie działał mi na nerwy. Końcówka zawiodła mnie już całkiem - moim zdaniem o wiele lepiej by się skończyło, gdyby Thomas poświęcił się do znalezienia leku, tudzież szczepionki na Pożogę i dopiero po tym odporniacy zaczęliby nowe życie w odległej krainie, gdzie mogliby się rozmnażać, ba, stać by ich było na to, by znajdować następnych odporniaków lub mogliby pomóc ludziom w początkowych stadiach choroby.
A tak, będą żyli w lesie. Z nadzieją, że przetrwają. A Pożoga będzie żyła swoim życiem, aż strawi całą resztę ludzkiego istnienia, włączając w to odporniaków, którzy nie mieli tyle szczęścia, by się gdzieś schronić. Kiepsko i tyle.