Kurcze, film ma całkiem fajną koncepcję, lecz obawiam się, że przez młodych aktorów film ten stanie się hmm, nie poważny? dziecinny? Historyjką dla nastolatków... Coś w
tym rodzaju. A wy co myślicie?
Drogi black_bastard :) Możesz być z siebie dumny, zarejestrowałem się na filmwebie głównie z Twojego powodu. Otóż mój drogi wchodząc dzisiaj rano na stronę tego filmu chciałem poczytać forum, żeby zapoznać się z tematem filmu ponieważ nie czytałem książki. Zobaczyłem ten temat, zainteresowałem się nim, zacząłem czytać i się przeraziłem Twoimi wypowiedziami. Trochę mnie zraziły Twoje wypowiedzi ale dałem sobie spokój, każdy może mieć zły dzień i hejtować w internecie w końcu i tak jest się anonimowym użytkownikiem. Ale chwilę później przeglądałem stronę o American Hustle, w tym również forum jak to mam w zwyczaju. A tam niespodzianka znowu Ty, znowu hejtujący. Nie znam Cię, nie wiem ile masz lat i to jest mało ważne w internetach bo tu można mieć nawet i 120 jak tak się napisze. Zachwycasz się Christianem Bale'm, Al Pacino, De Niro okej, świetni aktorzy, oglądasz bardzo dojrzałe kino z tego co piszesz, bardzo Ci się to chwali. Też bardzo lubię takie filmy, żeby nie było. Ale nie rozumiem dlaczego Twoje hejterstwo dotyczy wszystkiego co Ci się nie podoba. Mi np nie podobał się Avatar ale nie wchodzę od razu (tym bardziej zanim ten film wszedł na ekrany kin) na fora i kłócę się z wszystkimi, wyśmiewam ich gust. Ja jestem olbrzymim fanem dramatów, filmów psychologicznych, thrillerów , ale nie zawsze mam ochotę oglądać coś co mnie zasmuci albo wymaga olbrzymiego skupienia i trzeba myśleć nad tym co się ogląda, czasami wolę pooglądać coś lekkiego. Trafiłem na film Dylana (The First Time) był lekki, fajny nie wybitny ale do pooglądania z chipsami na poprawę humoru, zaintereswował mnie ten aktor więc zacząłem oglądać serial w którym gra (Teen Wolfa), może i jest to film dla nastolatek ale ogląda go się przyjemnie, jest interesujący, Dylan gra bardzo dobrze. Czytałem również, że autor książki jest bardzo zadowolony z gry Dylana, z jego mimiki, że nawet bez dźwięku wie co bohater czuje w danej chwili. Ja nie mówię że O'Brien jest aktorem tak dobrym jak Al Pacino, De Niro (nawet w ich słabszych momentach) ale nie można od razu skreślać każdego bo grał w serialu dla nastolatek, albo ma dobrą ocenę ponieważ jest przystojny. Taki jest świat, to ludzie go oceniają a nie fachowcy, takimi ocenami się nie sugeruje, o gustach się nie dyskutuje, nie hejtuje się gatunków, których się nie ogląda i nie lubi, i na miłość boską, ale to mówię do wszystkich, nie pluje się jadem na każdą krytykę nawet jeśli jest nieuzasadniona. Ta strona jest po to by dzielić się opiniami o filmach, pochlebnymi i niepochlebnymi, a nie ja sobie wchodzę spokojnie na forum i muszę patrzeć jak się obrażacie bo macie odmienne zdanie na temat filmów. Jakby nie można było tego załatwić na spokojnie. Nauczcie się trochę kultury, bez przepychanek słownych i obrażania można wytłumaczyć komuś swoje racje a jeśli on ma swoje i twardo się ich trzyma to bez sensu jest brnąć w takie jałowe dyskusje. A jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć czegokolwiek, podstawowych zasad kultury, nie myśli to takich ludzi trzeba ignorować. Wiem, że zachowałem się sprzecznie z tym co napisałem, przepraszam, ale tak mnie wzburzyła postawa użytkownika do którego wiadomość kieruję, że musiałem spróbować zmienić jego negatywne nastawienie do świata.
Nie znam reszty aktorów, jednak mogę poręczyć, że Dylan jest świetny i bardzo cieszę się, że został wybrany na głównego bohatera. Może nie jest genialnym aktorem z milionem Oscarów, jednak w jednej scenie potrafi pokazać wiele emocji, które są subtelne, a jednocześnie odpowiednio wyraziste dla odbiorcy. Wydaję mi się, że to jest dosyć ważne dla tego filmu. Czy będzie dziecinnie? Nie czytałam książki (ze wstydem przyznaję), ale uważam, że Dylan naprawdę wspaniale jak na swój wiek odgrywa poważne sceny.
Przepraszam jeśli będzie to wyglądać jak zaślepione rozpisywanie się zapatrzonej w niego fanki, po prostu jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jego rolą w 3 sezonie Teen Wolf i uważam że zasługuje na taką maleńką uwagę ;)
Zgadzam się. Trzeci sezon pokazał, że potrafi on grać naprawdę skrajne role i to z bardzo dobrym efektem:) Po dwóch sezonach serialu bardzo mnie zaskoczył jego poziom aktorski. Poza tym uważam, że bardzo dobrze, że w końcu stawiają na młodych aktorów a nie cały czas te same oklepane twarze. To, że ktoś jest młody nie znaczy, że nie ma umiejętności czy talentu. Ja bardzo chętnie wybiorę się na ten film, a jesli kogos wszystko denerwuje - temat, młodzi aktorzy itp to przecież nie musi oglądać:)
Czy ja wiem, tu bardziej chodzi o sam dobór aktorów, a nie o wiek. Dylan jest wg mnie nie jest jakimś dobrym aktorem, taki typowy średniak, który może z czasem się wyrobi, bo na razie, to takie wysokie oceny to ma za buźkę. Zainteresowała mnie jednak rola Kayi Scodelario i dla niej ten film zamierzam obejrzeć, potrafi się wcielać w różnorakie role.
O główną postać nie trzeba się martwić, Dylan jest bardzo dobrym aktorem i z pewnością dobrze odegra swoją rolę , ale nie wiem co z resztą.
Oczywiście Kayi Scodelario również nie zaszkodzi a jedynie polepszy grę aktorską :)
Film na pewno będzie świetny, gdyż jest na podstawie świetnej książki. Dawno nie czytałam tak świetnej trylogii i dawno nic nie wzbudziło we mnie tylu emocji. Gorąco polecam przeczytać książkę zanim wybierzecie się na film, warto. Nie piszcie że to kolejny film o dzieciakach, jest on na podstawie książki Dashnera, gdzie główny bohater ma ok 16 lat.
16 latek to jeszcze gołowąs. Nie widziałem od lat ogarniętego, dorosłego 16 latka. Brawura to nie odwaga, a dorosłość wiąże się z odpowiedzialnością o czym 16 latkowie nie mają pojęcia. Wiem bo sam kiedyś tyle lat miałem i nie pamiętam żeby ktokolwiek zachowywał się jak dorosły/ła. Dziewczyny zadzierały nosa i przekrzykiwały się która to ma rację, a chłopaki popisywali się ile to nie wypiją i tłukli się o ideologię, albo za honor. Wiek nie stanowi o dorosłości.
Co do książki, proszę napisz mi priva ze spoilerem, albo daj jakież namiary na recenzję, którą uważasz za rzetelną, bo jestem ciekaw czy to nowe Igrzyska Śmierci czy Zmierzch.
Nie ma co sugerować się wiekiem głównego bohatera, przecież to tylko fikcja. Np Harry Potter miał 11 lat a już ratował świat. A potter nie ma co się sprzeczać to książka genialna mimo wieku bohatera czytają i oglądają ja dorośli a nawet starzy ludzie :)
Więzień Labiryntu nie jest w niczym podobny do Igrzysk, ani tym bardziej do zmierzchu. Za to ty zachowujesz się, jakbyś nawet 16 lat nie miał. Niedojrzale krytykujesz wszystko, co nie jest w twoim guście i bardzo prymitywnie porównujesz książkę do wzorców: Igrzysk lub Zmierzchu. Naprawdę uważasz się za dojrzałego?
Zmierzchu nie ma tam ani kapki, trochę podobieństw do Igrzysk można się doszukiwać, ale wynikają one raczej z faktu, że to ten sam gatunek literacki. Recenzji to sobie poszukaj na lubimyczytac, ale wiadomo, że ilu czytelników, tyle opinii.
I jeszcze pytanie do ludu - jak wypadło polskie tłumaczenie? Czytałam książki w oryginale i zastanawiam się, jak im to po polsku wyszło.
Po przeczytaniu trzech części książki uważam, że młoda obsada będzie ogromnym plusem tej ekranizacji. Cała fabuła kręci się wokół nastolatków, więc głupotą byłoby angażować aktorów koło 30. A to że niedoświadczeni? No cóż, każdy jakoś zaczyna, nie? Osobiście uważam, że Dylan ma ogromny potencjał (i tak, póki co oceniam jego grę aktorską na podstawie Teen Wolf'a, bo uważam że jest głównym powodem dla którego warto ten serial oglądać). Widziałam gdzieś na youtube wywiad z autorem książki, który opowiadał o tym jak bardzo film będzie podobny do tego co miał w głowie pisząc Więźnia Labiryntu. Osobiście nie mogę się doczekać premiery :)