Film jest groteską operującą specyficznym poczuciem humoru. Podczas oglądania kojarzyły mi się takie filmy jak niemiecki serial o Iljonie Tichym czy Upał Kutza, spektakle kabaretowe [np. Potem] czy właśnie groteski Lema [Dzienniki gwiadowe, Cyberiada]. To oczywiście takie luźne skojarzenia. Koniec filmu niewiele...