De Niro wreszcie przestał rozmieniać się na drobne!!!
Znakomity, ciepły, wzruszający film, cholernie prawdziwy i bolesny, ale pozwalający "śmiać się poprzez łzy" + WRESZCIE!!! znakomita rola wielkiego aktora.
Gdyby ten film konkurował z Avatarem o statuetkę za najlepszy film roku a nie The hurt locker, to pomimo mojego zachwytu Avatarem zastanowił bym sie co najmniej dwa razy nad słusznością werdyktu.