Może nie jest to film wybitny, ale historia jest wciągająca, życiowa i bardzo wciągająca. Dodatkowo rola De Niro jako zagubionego? wdowca, który próbuje odnaleźć wspólny język z dorosłymi już dziećmi. Film mnie wzruszył, może nie do łez, ale dał mi trochę inne spojrzenie na bardzo przyziemne sprawy.