Na razie ogladnalem połowę filmu i jest strasznie nudny. Przypomina mi film w którym grał też Farrell o tym jak po śmierci ludzie zamieniali się w jakieś zwierze i Colin miał być krabem. Abstrakcyjna nuda.
Homarem, nie krabem. Lobster uwielbiam, Yang - meh. I nie, nie rozkręca się.