Z-Boczona historia kina

The Pervert's Guide to Cinema

2006 2 godz. 30 min.
7,7 3 734
oceny
7,7 10 3734
5 493
chce zobaczyć
{"rate":7.25,"count":4}
powrót do forum filmu Z-Boczona historia kina
  • parura ocenił(a) ten film na: 9

    Według mnie jest to film rewelacyjny, ale oczywiście jako wykład, meta-narracja o kinie. Faktem jest jednak, że Žižek prezentuje tu dość zawężone stanowisko, skutkiem czego odkrywa przed nami jedynie jakąś część, pewne oblicze kinematografii, które jemu samemu chyba najbardziej przypadło do gustu. Oczywiście jest to stanowisko bardzo wyraźnie sprecyzowane, dzięki czemu filozof gra z nami fair i nie próbuje manipulować naszą myślą w sposób niejawny.
    Wymagałbym jedynie pewnych uściśleń w odniesieniu do niektórych uogólnień poczynionych przez myśliciela: po pierwsze - jak łatwo możemy się domyślić - nie ma jednej historii kina, a jedynie perspektywiczne punkty patrzenia na nią, które na ogół osadzone są w jakimś konkretnym kontekście czy tradycji, w tym przypadku psychoanalitycznej. W takim świetle kino będzie czymś zgoła innym, w zależności od punktu, z jakiego będziemy na ten fenomen spoglądać. Stąd nie "Kino jest najbardziej perwersyjną formą sztuki", ale "może być właśnie tak potraktowane". Po drugie zaś - konkretne sceny zyskują swą odrębną wykładnię w perspektywie innych tradycji naukowych, porządków symbolicznych, teorii kina, itd.

  • damageshealth ocenił(a) ten film na: 9

    parura Jestem fanką twórczości Żiżka, ale początkowo doprowadzało mnie do skrajnej irytacji to angielskie seplenienie – ten mogłoby się zdawać drugorzędny szczegół zakłócał mi odbiór przez dobre 20 minut, kiedy nie skupiałam się w ogóle na tym, co nasz szacowny filozof mówi, tylko JAK mówi. Wydaje mi się, że gdyby miał to przeczytać z kartki nieuczony hydraulik z Pcimia górnego, wypadłby o niebo lepiej. Generalnie Żiżek zajeżdża bezpardonowo Freudem i Lacanem praktycznie przez cały czas, więc jak komuś psychoanaliza nie w smak, lepiej niech tę propozycję omija z daleka. Polecam oglądać na raty i przed seansem choćby skrótowo zapoznać się z najważniejszymi poglądami słowackiego kolegi, przynajmniej z obiektami częściowymi i takimi tam. Natomiast nieznajomość wymienianych w wykładzie filmów nie przeszkadza nic a nic.

    A, i uwielbiam ten fragment:

    "Mam Lynchowski stosunek do tulipanów. Uważam, że są odrażające.|Wyobraźmy sobie. Czy to nie...jak to się mówi, vagina dentata,|uzębiona pochwa, chcąca nas pożreć? Kwiaty są z natury obrzydliwe.Czy ludzie zdają sobie sprawę,|jak okropne są kwiaty? Jakby otwarcie zapraszały owady:|"Zerżnij mnie!" Uważam, że kwiaty powinno się|ukrywać przed dziećmi."