W szkole morskiej kapitan Kapera faworyzuje Antka, chłopaka z "dobrego domu". Toleruje jego lenistwo i nieuctwo, na egzaminie podsuwa mu gotowe rozwiązania zadań . . . W czasie rejsu szkolnego "Darem Pomorza" Antek uświadamia sobie, jak trudna i odpowiedzialna jest praca na morzu. Prosi o pomoc kolegę, Józka, lecz ten nie bardzo wierzy w jego szczerość. Podczas mgły, Antek źle oblicza kurs i skierowuje statek na skały. Na szczęście nie dochodzi do katastrofy.
Czemu wszyscy lub prawie wszyscy nie biorą poprawki na czasy w jakich film powstał?
Niestety było tak że albo w filmie było wychwalane "dobro" komunizmu, albo nie było filmu.
Nawet w tych które nie dotyczą powojennych realiów jest przemycane na siłe "dobro ludu pracującego"
Filmy z tamtych lat są przesiąkniete...
Dlaczego 4 ? Dydaktyzm jedynie słusznej propagandy zabija ten film. Pierwsze 40 minut dzieje się w szkole, gdzie kształtuje się postawy i krytykuje odstępstwa. Nuda i marnota. Druga część lepsza, bo na Darze Pomorza i na morzu, choć jednego i drugiego trochę skąpo, ale coś się dzieje. Jest trochę śmiesznie, trochę...