słaby film - nieudolne naśladownictwo amerykańskich dramatów sądowych, zgrzebna scenografia wnętrz amerykańskiego sądu, która dzisiaj raczej śmieszy oraz wywołujące rozbawienie i graniczące z politowaniem wysiłki niektórych aktorów, żeby sprostać dramatyzmowi przedstawionej w scenariuszu sytuacji (zwróćcie uwagę na...
Film nie byłby może zły, nawet podobał mi się sposób w jaki reżyser pokazał przeżycia tej kobiety-świadka, ale te niedorzeczne wtrącenia rodem z wycieczki rodzinnej. Po co pakować w poważny, dobry film zdjęcia ukazujące życie na ulicach Nowego Jorku i to w tak nachalny sposób? Ja rozumiem w jakich czasach był kręcony,...
więcej