Zakochana bez pamięci

La vie d'une autre

2012 1 godz. 37 min.
6,7 8 815
ocen
6,7 10 8815
4 929
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":2}
powrót do forum filmu Zakochana bez pamięci
  • julapmi ocenił(a) ten film na: 8

    Film podobał mi sie mega ale przerażało mnie ze czas już się kończy a ona nadal nie ma pamięci i nie jest to wytłumaczone i następna kwestia czy będzie z Paulem. nagle płakać mi eis chce jak ona mu wszystko mówi i on ja przytula , łzy chcą płynąc a tu trach i koniec filmu. Masakra !!! Film super , zakończenie do bani.

  • julapmi Zgadzam się całkowicie! Właśnie oglądnęłam i mam wrażenie jakby brakowało 5-10 ostatnich minut. Czuję jakiś taki niedosyt...:(

  • nikah ocenił(a) ten film na: 8

    julapmi Dla mnie bardzo jednoznaczne zakończenie: będzie z mężem :-) Wysłuchał ją, przytulił, pocałował, kochał się z nią - będą razem.

  • Zgiebongo ocenił(a) ten film na: 7

    nikah Też myślę, że nie ma co doszukiwać się otwartego zakończenia. Po prostu - wzruszająca mowa Marie poruszyła Paula i po wspólnej nocy znów są razem :)

  • Paula_F ocenił(a) ten film na: 10

    julapmi Wydaje mi się, że w filmach celowo nie dopowiada się pewnych rzeczy, aby odbiorca mógł sam sobie wywnioskować,o co chodzi. Tak jest w tym przypadku. Bohaterka mogła doznać amnezji, jak również przenieść się w przyszłość (s-f) i dokonać analizy swojego życia (takie historie się pojawiają w opowieściach wigilijnych, gdzie bohater widzi swoje życie przeszłe, teraźniejsze i przyszłe). Zatem w tym filmie jest zaskakujące zakończenie, ponieważ nie wiemy czy para wspomina swoją wspólną noc, czy bohaterka przenosi się do teraźniejszości. Mnie film skłonił do głębokiej refleksji nad życiem i zmianami jakie w nim zachodzą.

  • julapmi I właśnie to, co ona mówi w ostatnich scenach, to jest w sumie przesłanie filmu. Bardzo dobry film.

  • Indra_5 Poza tym, ta utrata pamięci, to moim zdaniem metafora tego, jak można przespać swoje życie, przegapić to, co w nim najważniejsze w pogoni za pieniędzmi. Jej mąż jej mówił, by już nie stawała się bogata, oraz to, że nie pamięta niczego od dnia, kiedy zaczęła pracę w firmie.

  • kangur_msc_CM ocenił(a) ten film na: 8

    julapmi Nie ma znaczna co się stało. Cała ta amnezja była tu raczej przenośnią. chodzi o moment w życiu, gdy budzimy się z ręką w nocku. konfrontujmy marzenia z młodości z tym, co osiągnęliśmy. Patrzymy na to, co nam się udało i na to, co straciliśmy. I często jesteśmy w szoku. "Jak to się stało? Kiedy to się stało? Jak mogłam doprowadzić do tego, że moje życie jest w rozsypce?".

    Mnie osobiście szybko przestało interesować, co się stało, bo zrozumiałem, że nie o to w tym filmie chodzi. Ale fakt, zakończenie mnie nie powaliło, w przeciwieństwie do reszty filmu.

  • kangur_msc_CM Zgadzam się z Tobą, że amnezja była takim na poły fantastycznym zabiegiem reżyserskim, aby doprowadzić do refleksji nad ludzkim życiem. Mnie nawet pomysł z amnezją początkowo wyprowadził w pole, ponieważ zacząłem węszyć w fabule jakiś rodzinny spisek wymyślony przez teściów bohaterki. Końcówka może budzić niedosyt, ponieważ rozbudza mocno oczekiwania widza, a reżyserka jakby celowo zamyka obraz sceną z początku filmu, nie zaś nową, specjalnie nakręconą na sam koniec. Trafna wydaje mi się wypowiedź Indry - monolog bohaterki w pracowni męża i jego reakcja na jej słowa mówią wszystko, scena jest moim zdaniem pełna, bogata w treść i wzruszająca - aktorstwo na najwyższym poziomie. Nie odnoszę wrażenia, że scenie tej czegoś brakuje i że wymaga dokręcenia czegoś więcej. Pozdrawiam wszystkich miłośników kina.