Mainstreamowe horrory mają to do siebie, że poza otoczką/scenerią, która ma oddawać klimat horroru to często nie straszą. Czasem nadrabiają ciekawą fabułą czy właśnie samym klimatem - Zakonnica I taka była, nie była straszna, ale całkiem przyjemnie się oglądało.
Zakonnica II to już kompletna pomyłka, przewidywalny do przesady, nadmiar CGI, kompletnie płytka fabułą powodują, sprawiają że film ogląda się jak jedna z gorszych części Marvela, a nie jak horror. To, że studio wpompuje kupę pieniędzy w film to nie znaczy, że ładny wygląd nadrobi brak fabuły i klimatu - często filmy, które na filmweb są oceniane w zakresie 2-5/10 są o wiele lepsze, a niską ocenę zawdzięczają tylko temu, że miały za niski budżet na widowiskowe efekty specjalne.