J'ai perdu mon corps

1 godz. 21 min.
7,2 9 646
ocen
7,2 10 9646
3 937
chce zobaczyć
7,1 9
ocen krytyków
{"rate":7.111111,"count":9}
{"type":"film","id":829644,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/J%27ai+perdu+mon+corps-2019-829644/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Zgubiłam swoje ciało
  • *Nie uświadczy szanowny czytelnik rażących spoilerów*

    Owacje na stojąco za tak pięknie poprowadzoną fabułę i świetne wykonanie. Przyznaję, że włączyłem tę animację przypadkowo, z polecenia netflixa, ale od pierwszej do ostatniej minuty siedziałem, chłonąc obrazy i nie mogąc się oderwać.

    Do docenienia jest tu absolutnie wszystko:
    Na pierwszym miejscu - animacja; jako początkujący animator jestem pełen podziwu, ile pracy zostało tu wykonane. Nie wiem, czy używali Blendera czy własnego oprogramowania, do stworzenia takiego CG, ale szczękę zbieram z podłogi i marzę o stworzeniu czegoś podobnego w przyszłości.

    Na drugim miejscu - muzyka; prawdziwa magia, która w pełni współgra z wyżej i niżej wymienionym dając mi pełen wachlarz emocji.

    Na trzecim - fabuła; od początku nie mam pewności z czym mam do czynienia, a z każdą kolejną minutą coraz bardziej dopinguję zarówno głównemu bohaterowi jak i ... dłoni:)

    Kolejne miejsce zdobywa niewątpliwie realizm fabuły, połączony ze ... śmigającą ręką po paryskich ulicach. Pięknie pokazane jest jak jedna chwila może zmienić wszystko.

    Mam jednak dwie uwagi:
    - cóż to za amator-licealista pisał opis na filmwebie?:)
    - cóż to za banalne, proste, niewymagające i nic nie wnoszące zakończenie? - Przynajmniej dla mnie. Spodziewałem się prawdziwej bomby:(

    Podsumowując - polecam i cieszę się, że netlflix od czasu do czasu odpowiada za tak solidne produkcje.

  • agus196 ocenił(a) ten film na: 6

    mgolab czy znajdzie się ktoś kto to zakończenie jest w stanie wytłumaczyć? już nie do końca spoiler free?

  • agus196 Może nawet będę w stanie.

    *SPOILER*

    Dość krótko - bohater rozmawiając z wybranką, mówił o przeznaczeniu i o tym, że nie mamy na nie wpływu. Skok (coś czego człowiek o normalnych zmysłach, czy nie parkourowiec; nie zrobi - tak o) symbolizują, że jednak posiadamy w sobie moc do przełamania i odcięcia (tak jak odcięta została ręka bohatera) syfu, który w nas drzemie.

  • dezinte ocenił(a) ten film na: 9

    mgolab no i że miałwszystkie powody by się zabić, a jednak chciał sprawdzić co się stanie - skoczył i wylądował.

    mogli tu pociągnać to hardkorowo ale i tak kończy się nie tak miło - porzuca dziewczynę itp.

    świetny film.

  • EMERSION ocenił(a) ten film na: 8

    mgolab Najlepsza możliwa recenzja. Tutaj wszystko zagrało oprócz zakończenia. Mocny niedosyt po tak dobrze poprowadzonej sekwencji z dłonią przemierzającą świat.

  • EMERSION Żadna recenzja, jedynie opinia:)

  • mgolab Miałam dokładnie takie same odczucia!

  • nameless_5 ocenił(a) ten film na: 9

    mgolab Ja nie odebralem zakonczenia jako banalne. Wydaje mi sie pomyslowei jednoczesnie bardzo fatalistyczne. Z jednej strony bohater przeskoczyl na dzwig i udowodnil sobie w ten sposob wolnosc, o ktorej rozmawial wczesniej na dachu z dziewczyna (mozliwosc oszukania przeznaczenia). Z drugiej strony jakim kosztem? Bo niby jak z tego dzwigu zszedl bez jednej reki? Mozliwe ze zamarzl na gorze albo spadl probujac zejsc. Mozliwe tez, ze ktos mu pomogl, ale film tego nie rozstrzyga.

  • budzdom93 ocenił(a) ten film na: 9

    mgolab ja uwielbiam takie otwarte zakończenia bo wtedy mamy powód do dyskusji więcej dyskusji tym film jeszcze bardziej nabiera kolorytu a i więcej osób dowiaduje się o tym dziele!!

  • SickMind ocenił(a) ten film na: 6

    mgolab Akurat jak dla mnie to zakończenie jest bardzo dobre i mocno podnosi ocenę tego filmu. Gdyby nie ono, mielibyśmy tylko słitaśną historyjkę o wydumanej (kolo zakochał się w lasce słysząc jej głos w domofonie... Serio???) miłości, gdzie ciekawym motywem jest wyłącznie ukazanie retrospekcji z punktu widzenia odciętej ręki. Finał jest boleśnie realistyczny, bo chłopak ryzykując szczerość (mówi prawdę kim jest i jak ją poznał) traci dziewczynę, która odsuwa się od niego mając za jakiegoś świra. Dziewczyna jednak po przemyśleniu sprawy postanawia kontynuować tą znajomość i - kiedy wszyscy spodziewają się, że "będą żyli długo i szczęśliwie" - okazuje się, że chłopaka już nie ma. Szansa stracona. Jak w życiu. I nic się z tym nie da już zrobić, bo niewykorzystane szanse bardzo lubią się mścić. I nie ważne, czy chłopak wyjechał, czy zginął próbując "jednorącz" schodzić z tego dźwigu (jak niektórzy sugerują). To akurat bez znaczenia. Znaczenie ma tylko to, że nigdy już nie będą razem. Smutne, ale i niesamowicie życiowe, bez wymuszonego happy endu.

  • sten44 ocenił(a) ten film na: 9

    SickMind nie jest to takie jednoznaczne. istotna jest rola Ręki, to ręka ułożyła w szafce igloo z kostek cukru, dając wskazówkę i impuls dla dziewczyny, która dociera na dach i odsłuchując kasetę tym bardziej utwierdza się chyba w swoich pozytywnych uczuciach co do bohatera. oczywiście zakończenie jest otwarte i widz sam sobie może "wybrać" co było dalej. moim zdaniem dziewczyna będzie chciała odnaleźć chłopca i teraz to ona będzie się starała o jego względy. co z tego wyjdzie?

  • 9styl_e ocenił(a) ten film na: 8

    mgolab @mgolab
    https://beforesandafters.com/2019/11/30/how-the-i-lost-my-bo...

  • 9styl_e potęga !

  • mgolab Mnie razi błąd, że magnetofon i mikrofon kładł na ziemi, na której nie było śniegu, a gdy kobieta go podniosla leżał na śniegu :p

  • tunguskaXF Śnieg spadł w międzyczasie

  • SickMind ocenił(a) ten film na: 6

    tunguskaXF Miało to pokazać, że sporo czasu minęło od tego jego skoku.
    Celowy zabieg reżysera.

  • Gabosh ocenił(a) ten film na: 8

    mgolab Dla mnie to zakończenie jest jak najbardziej odpowiednie, bo Ręka ma być symbolem przeszłości i wszystkich błędów popełnionych przez bohatera. Ta przeszłość próbuje go ciągle dogonić, ale kiedy wreszcie wskakuje na dźwig, symbolicznie pokazuje, że nie ma co się użalać nad przeszłością i że dalej potrafi coś znaczącego osiągać.

  • grampa ocenił(a) ten film na: 7

    mgolab no wszystko fajnie... zostawił swoje dawne życie za sobą za sobą...

    ale ogólnie postawa tego głównego bohatera: nie widać tutaj, że udało mu się coś przezwyciężyć, pokonać własne demony, on po prostu uciekł...

    zakochał się, ale dziewczyna przerażona trochę jego zachowaniem zostawia go na dachu, on nie czeka, czy może się to do jakoś odmienić, nie próbuje z nią rozmawiać... jakby nie rozumiejąc, że dla tej drugiej osoby może to być trochę za dużo na raz... nie otwiera drzwi człowiekowi, który go z ulicy przygarnął... nie żegna się, jakby nie potrafi być w ogóle wdzięczny za drugą szansę... odwraca się od wszystkich i ma wszystkich gdzieś... i... skoczył! zostawił wszystko za sobą... co zostawił?

    wszystkie swoje niepowodzenia? rodzice zginęli przez niego... szkoły żadnej nie skończył? bo dlaczego rozwozi pizzę, dlaczego się nie uczył, choć takie zdolne było z niego dziecko... nawet jak już otrzymał pomoc, to dalej jest skupiony tylko na sobie, tylko na tym czego on chce, a nie na innych... do tego sam sobie jeszcze rękę odciął, i co? postanowił się na cały świat obrazić i zacząć od nowa.... zmienić swoje przeznaczenie? ... i co niby to zmieni? nagle znajdzie super pracę i dziewczynę nową bez prawej ręki?... świat stoi przed nim otworem?

    nie podoba mi się postawa głównego bohatera... może i uwolnił się od demonów, ale uciekając, a nie stawiając czoła rzeczywistości...

  • grampa Fantastyczna opinia o filmie!:)

    Z większością się zgadzam.

    Odnośnie jego niepowodzeń w życiu - myślę, że strata rodziców w młodym wieku, może jednak odbić się na człowieku i pozbawić go motywacji do życia i rozwoju.