Ziarno prawdy

2015 1 godz. 50 min.
6,9 69 255
ocen
6,9 10 69255
21 775
chce zobaczyć
5,9 15
ocen krytyków
{"rate":5.9333334,"count":15}
powrót do forum filmu Ziarno prawdy
  • Z góry zastrzegam, że nie czytałem literackiego pierwowzoru. Oceniam więc jedynie dzieło filmowe, jendakże proszę by nie odsyłać mnie do powieści pana Miłoszewskiego, ponieważ pracował on nad scenariuszem tegoż filmu i zaakceptował wizję reżysera. Nawet jeżeli ta wizja gwałciła jego rękopis - to już nie mój problem ale jego.
    Na początku Lankosz nie może się zdecydować czy kręci komedię kryminalną czy mroczny kryminał. Arkadiusz Jakubik który udowodnił u Smarzowskiego, że ze wspaniałym skutkiem wciela się w role dramatyczne wraca w "Ziarnie" do aktorskich chwytów, które zapewniły mu sławę Rysia z "13 Posterunku". W tym wypadku jednak ma świra nie na punkcie materiałów wybuchowych a na punkcie broni białej. Nie wiem też czemu mają służyć sceny parodiowania "Nagiego Instynktu"? Może reżyser uznał że to będzie interesująca gra z widzem, gdyby robił to Leslie Nielsen może byłoby zabawnie. Casting kuleje - Magdalena Walach pokazuje ten sam kunszt aktorski co w telewizyjnych telenowelach a Aleksandra Hamkało przyciąga uwagę widza jedynie kształtnymi piersiami, kiedy ma wygłosić kilka zdań brzmi jak syntezator mowy, który łapie zadyszkę po wygłoszeniu dwóch zdań. Film kuleje jednak nie tylko na poziomie obsady ale też scenariusza, którym tak wielu się zachwyca. Genialny prokurator Szacki, który natrafia na sprawę o podłożu religijnym czy też pseudoreligijnym porusza się jak dziecko we mgle.Każdy średnio rozgarnięty widz kryminałów zrozumiałby że hebrajski alfabet plus ciąg liczb oznacza Biblię. Niestety Szacki sprawdza książkę telefoniczną, numery PESEL, współrzędne geograficzne, ale przynajmniej widz już nie zastanawia się czemu tego kretyna wydalili z Warszawy do Sandomierza( z całym szacunkiem dla Sandomierza nie zasłużyli na tego debila). Morderca, który chce dokonać zbrodni doskonałej, planuje wszystko w sposób perfekcyjny ale nie potrafi napisać hebrajskiej litery we właściwy sposób.
    Jednak tym co mnie najbardziej wpienia jest kontekst społeczny. Reżyser chce mnie przekonać, że w Polsce po wojnie ludzie straszyli dzieci mordami dokonywanymi przez Żydów( Szacki -Mord rytualny to bajka wynaleziona do straszenia dzieci ). Czy ktoś urodzony w XX wieku nawet na prowincji jest w stanie w coś takiego uwierzyć? Prędzej jako dzieciak bałbym się Baby Jagi niż żyda. Maca w tym filmie przedstawiona jako tajemny, żydowski chleb, co to *urwa jest? Powinni jeszcze dodać karpia po żydowsku jako symbol antypolski? W latach 90-tych polskiej podstawówce wcinaliśmy mace na przerwach a Teodor Szacki nie wie co to jest maca z czekoladą? Gdzie on się chował? Albo raczej gdzie się chował Miłoszewski?
    Na koniec kilka pozytywów:
    1) dobrze dograny dźwięk - widz bez problemów może zrozumieć dialogi co nie jest często spotykane w polskim filmie,
    2) rola Roberta Więckiewicza
    3) muzyka Korzeniowskiego, chociaż uważam że w niektórych momentach przypomina nieco kawałki Desplata z Autora Widmo.
    Podsumowując 4,5\10.

  • dr_maurer ocenił(a) ten film na: 6

    bagrov http://merlin.pl/Legendy-o-krwi-Antropologia-przesadu_WAB/br... bite 800 stron o tem, co Cię najbardziej "wpienia". Z resztą opinii o filmie w 100% zgoda.

  • dr_maurer Joanna Tokarska-Bakir to Żyd wojujący, a stały recenzent - liczba recenzji: 1, Rafał Betlejewski to niewiarygodni i atakujący polaków ludzie piszący na zamówienie przedsiębiorstwa holokaust, więc to co "wpienia" to nadal wpienia bo tą książką nie przekonałeś.

  • adso41 Szkoda, ze ta pani potrafi mowic po POLSKU. Podejrzewam, ze z jej komentarzami moglaby dostac dobra fuche w mosadzie...

  • dr_maurer ocenił(a) ten film na: 6

    adso41 no to nie ma o czym z tobą rozmawiać

  • adso41 Twoja przypadłość jest do wyleczenia. I tak, Tokarska lepiej pisze i mówi po polsku od ciebie.

  • dr_maurer Daj spokój z Tokarską-Bakir. Przecież ta kobieta fałszuje materiały, na podstawie których pisze, a potem do tego dorabia teorie. Tu masz wszystko wyłożone ze szczegółami:

    http://kompromitacje.blogspot.com/2012/04/zyd-lejbus-przez-p...

  • dr_maurer ocenił(a) ten film na: 6

    Poprawiacz_napisowy to oznacza że nie było takiej legendy. Aha.

  • dr_maurer A kto tu twierdził, że takiej legendy W OGÓLE nie było?

    Chodzi o to, czy w Polsce po wojnie straszenie dzieci morderczymi Żydami to była taka sobie zwyczajna sprawa jak wynika z filmu. Sam kiedyś pytałem się o to w moim otoczeniu wielu starszych ludzi i nikt sobie czegoś takiego nie przypomina, a już na pewno nie jako coś z ich życia. Mówią na ogół "tak, kiedyś dawno temu niektórzy ludzie w to wierzyli". Z naciskiem na "dawno temu", bo jak się zapytać, czy sami znali takiego co wierzył, to mówią, że nie.

    Oczywiście, pani Tokarska-Bakir jak długo poszukała to pewnie parę takich osób mogła znaleźć. Jak widać z internetu są też w Polsce ludzie co wierzą w jaszczury z kosmosu. No ale ja bym z tego nie wyciągał wniosku, że to jest coś zwyczajnego i świadczącego o Polakach jako takich.

  • dr_maurer ocenił(a) ten film na: 6

    Poprawiacz_napisowy wow. w twoim otoczeniu. pytałeś. ciekawe jak taka antropologiczna metodologia wyglądałaby na "kompromitacjach"?

    Jolanta Żyndul, Kłamstwo krwi. Legenda mordu rytualnego na ziemiach polskich w XIX i XX wieku, Cyklady, Warszawa

    Hanna Węgrzynek, "Czarna legenda" Żydów. Procesy o rzekome mordy rytualne w dawnej Polsce, Bellona, Warszawa 1995

    Joshua Trachtenberg: Diabeł i Żydzi. Średniowieczna koncepcja Żyda a współczesny antysemityzm. Łódź: Uraeus, 1997

    Walter Laqueur: The Changing Face of Antisemitism: From Ancient Times to the Present Day. Oxford University Press, 2006

  • Merrick_3 ocenił(a) ten film na: 5

    dr_maurer co to za książki w ogóle? O co chodzi?

  • Merrick_3 Gość albo ma trudności z czytaniem ze zrozumieniem albo z premedytacją trolluje.

    Wątkotwórca stwierdził, że wątpi w to, że "w Polsce po wojnie ludzie straszyli dzieci mordami dokonywanymi przez Żydów". A ten tu na to wkleja coś o średniowiecznej koncepcji Żyda.

  • Ilona_1 ocenił(a) ten film na: 5

    Poprawiacz_napisowy mnie straszyli...

  • Ilona_1 Na poważnie straszyli Cię, że Żyd przyjdzie i przerobi Cię na macę, czy takie jaja sobie robili?

  • Ilona_1 ocenił(a) ten film na: 5

    Poprawiacz_napisowy 1.Mocno młoda wtedy byłam, więc nie zastanawiałam się czy to "na poważnie"....
    2. A tam zaraz "przerobi" - podjedzie czarna wołga, zapakują, krwi utoczą i... nie pamiętam już czy miałam ujść z tej opresji z życiem - czy raczej je zakończyć stanowiąc surowiec do wyrobu macy -:)

  • Ilona_1 No ale po latach to chyba już wiesz. Tak jak wiesz, że nie mówili poważnie o Babie Jadze czy Mikołaju z prezentami.

    A czarna wołga to w ogóle Żydzi? Czarna wołga to czarna wołga. Nie wiadomo dokładnie kto, bo jak nie wiadomo, to jest jeszcze straszniej.

  • Ilona_1 ocenił(a) ten film na: 5

    Poprawiacz_napisowy Chyba się nie rozumiemy... Ja stwierdzam na własnym przykładzie, że "w Polsce po wojnie ludzie straszyli dzieci mordami dokonywanymi przez Żydów". Nie wiem nawet czy oni sami w to wierzyli, czy straszyli tak jak dziś (niestety) straszy się dzieci czarnym ludem, dziadem itp bzdurami... Dlaczego czarna wołga ... chyba uważano, że jeździli nią SB-cy, a jak wiadomo każdy SB-bek to Żyd -:

  • Ilona_1 Ale tu chodzi o to, czy takie straszenie odbywało się na serio i po drugie i najważniejsze - czy było czymś pospolitym.

    Jednostkowych przypadków nikt nie neguje.

  • Ilona_1 ocenił(a) ten film na: 5

    Poprawiacz_napisowy Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania - jak wspomniałam - mocno młoda wtedy byłam w związku z czym nie badałam ani skali zjawiska ani intencji straszących -:)

  • andre_ ocenił(a) ten film na: 6

    Poprawiacz_napisowy Czarną wołgę pamiętam - w domyśle było to coś a'la SB/UB, jakaś taka tajna służba o której lepiej nie mówić.
    Legendy na temat Żydów porywających małe dzieci też pamiętam, ale opowiadane raczej jako żart, czarny humor.
    W obu przypadkach generalnie szło o to byśmy sami za daleko nie łazili.
    Bo wtedy, o zgrozo, :D :D komórek nie było, netu i kompów nie było, w tv mieliśmy JEDEN kanał, później aż DWA. I po prostu czas wolny po szkole bez względu na warunki atmosferyczne spędzało się na tzw. wolnym powietrzu, w mniejszej lub większej grupie rówieśników, robiąc różne mniej lub bardziej szalone rzeczy.
    Moje dzieciństwo to przełom lat 60/70, w dużym mieście.

  • andre_ Mnie też się wydaje, że w większości wypadków, kiedy straszono dzieci Żydem to był to rodzaj "czarnego humoru", którego sami straszący nie brali poważnie. Byli Żydzi od straszenia niegrzecznych i był święty Mikołaj od wzbudzania nadziei, że grzeczność się opłaca :-) Opowieści o świętym Mikołaju na pewno było co najmniej kilkadziesiąt razy więcej, ale przecież nikt nie wyciągnie z tego wniosku, że Polskę przepełniała wiara w świętego Mikołaja.

  • dr_maurer Naprawdę w poście na filmowym forum oczekujesz "metodologii"? A co z Tobą w takim razie? Przecież te książki, których tytuły tu wkleiłeś, są kompletnie od czapy. Co ma koncepcja Żyda w średniowieczu i procesy Żydów w dawnej Polsce do zagadnienia, czy po wojnie w Polsce czymś zwyczajnym i rozpowszechnionym było straszenie dzieci morderczymi Żydami.

    Znasz jakieś szeroko zakrojone badania na ten temat, to się pochwal. A jak nie znasz, to na jakiej "metodologii" się opierasz?

  • dr_maurer ocenił(a) ten film na: 6

    Poprawiacz_napisowy No i tak sie gada pod filmami z wątkiem polskiego antysemityzmu. Przychodzi tłumaczyć co to jest metodologia, żeby biedak nie musiał jej nastepnym razem brać w cudzysłów. To ja, drogi Panie, zacząłem od podania źródła, rzetelnej naukowej pracy antropologa zajmującego się tematem, a ty mi ripostujesz krytyką autora z bloga w sprawie artykułu o którym tutaj nie ma mowy. Okej, są to zarzuty co do rzetelnościtego artykułu, może to rzutować na całość dorobku autora. Ale przedstaw mi publikacje, przedstaw mi inna naukową pracę, która wykaże, że antysemityzm był i jest czymś w Polsce nie do pomyślenia, nawet na polskiej prowinicji. Legenda krwi to solidne studium oparte na badaniach terenowych, na istotnej grupie ankietowanych - guess what - przeprowadzonch w okolicach Sandomierza. Nie wiem co innego moznaby nazwać "szeroko zakrojonymibadaniami", których żadasz. To, że zajmują sie tym antropolodzy którzy mają dorobek w badaniu antysemickich stereotypów na polskiej prowincji nie powinno dziwić. Dziwi, że po drugiej stronie, wśród tak zwanych "obrońców dobrego imienia" nikt takich badań nie przeprowadzał, nikt nie czuje chęci do przyjrzenia sie robakom, które zaległy sie pod kamieniem.

    Natomiast od Ciebie dostaje sprawozdanie z imienin u cioci Bożeny. Jako argument. Brawo.

    Co do przykładowej bliografii - miała Ci ona pomóc zapoznać sie ze zjawiskiem i jednocześnie zaświadczyć o głębokim rozpoznaiu tematu. Wszystkie te publikukacje mówią o średniowiecznej genezie mitu i współczesnych jego echach, więc zarzutu nie rozumiem.

  • dr_maurer "Ale przedstaw mi publikacje, przedstaw mi inna naukową pracę, która wykaże, że antysemityzm był i jest czymś w Polsce nie do pomyślenia, nawet na polskiej prowinicji."

    Ale z kim polemizujesz? Kto tu mówił, że antysemityzm w Polsce jest czymś "nie do pomyślenia"?

    Po raz kolejny przypominam, że założyciel tego wątku podał w wątpliwość, że straszenie po wojnie w Polsce morderczymi Żydami było czymś zwyczajnym i pospolitym. Nie pisał, że antysemityzm jest w Polsce nie do pomyślenia, że nikt tu nigdy nie słyszał historii o zabijaniu dzieci przez Żydów. Chodzi o to, czy w takie historie masowo wierzono i z tą właśnie wiarą straszono Żydem dzieci (czyli zupełnie inaczej niż Babą Jagą, w którą straszący dorosły przecież nie wierzy).

    Tokarska-Bakir została złapana na dość bezczelnym kłamstwie, na tym, że nawet nie zajrzała do źródła, z którego potem wysnuwała sobie różne teorie, więc jej "badania terenowe" nie są dla mnie argumentem. Poczytaj sobie trochę, jak prowadzi się takie badania, to się przekonasz, że uczciwość badacza jest tu czynnikiem pierwszorzędnym. To on zadaje pytania i zapisuje odpowiedzi. On decyduje, kogo bardziej "pociągnąć za język", a czyje wypowiedzi zmarginalizować lub pominąć. Możliwości manipulacji są tu ogromne i dlatego kłamstwo Tokarskiej-Bakir chociaż dotyczy innej sprawy jest w tym wypadku takie istotne. Nie ma bowiem żadnego sposobu skontrolowania rzetelności jej badań poza uwierzeniem jej na słowo, że postępowała rzetelnie.


    "Wszystkie te publikukacje mówią o średniowiecznej genezie mitu i współczesnych jego echach, więc zarzutu nie rozumiem."

    Przecież w tej Twojej wklejce nie ma ani jednej publikacji, która miałaby coś wspólnego z kwestią pospolitości powojennego straszenia dzieci polskich morderczym Żydem. Wkleiłeś to tylko w nadziei, że adwersarz przestraszy się Twojej erudycji. To czysta retoryka.

    Ja ze swoim "sprawozdaniem z imienin" byłem przynajmniej uczciwy. Nie blefowałem, że mam w ręku lepsze karty niż mam. Poza tym moja "ciocia Bożena" ma przynajmniej jakiś związek z rzeczywistym tematem tego sporu, podczas gdy Twój Trachtenberg jest kompletnie od czapy.

  • dartmasta ocenił(a) ten film na: 3

    bagrov zgadzam się z odczuciami w 100 procentach...

  • Piciong ocenił(a) ten film na: 7

    bagrov Moja ocena filmu wyniosła po dzisiejszym wieczornym seansie 4 (w porywach do 5).
    Przez cały film miałem wrażenie, że coś się "nie klei". Jakieś przemyślenia widać w taki sposób:
    siedzi Więckiewicz (Szacki) i nagle zapala mu się żarówka nad głową i leci coś sprawdzić. A my
    nawet nie wiemy skąd, co, po co. Po wcześniejszej lekturze książek Miłoszewskiego jestem
    filmem naprawdę zawiedziony. Chociaż odnoszę wrażenie, że jego "Bezcenny" byłby rewelacyjnym
    obrazem.

  • Piciong Chyba, że ktoś zrobiłby z tego slaby film. "Ziarno prawdy" też fajnie się czytało...

  • Piciong ocenił(a) ten film na: 7

    karmazynowy_paszczak To prawda :)

  • bagrov ja bym się nie czepiał zdolności analitycznych bohatera, przecież widz miał radochę jak się domyślił znaczenia cyferek, a że słoik czy rodowity wawiak niekoniecznie to świadczy o inteligencji czy znajomości religii, a tak była zajawka korzystania z technologi gps itd, czy scenka szybkiego zatrybienia OCB
    dobrze zrobione, są potknięcia ale widać ze zarówno reżyser jak i autor bawili się z widzem i chyba im się to udało np tym nagim instynktem, pewnie śmiali przy kręceniu zdrowo
    i chyba zamówię książkę bo mnie osobiście rozbawiła mnie scena gdy kawal chłopa no fakt z pogryziona ręką targa jakaś kratę z drobna dziewucha tym samym doprowadzając chyba do osłabienia seniora nie prościej było "za włosy wytargać"? no ale wiadomo coś trzeba było wymyślić żeby nam bohater zemdlał z osłabienia bo najwidoczniej utrata krwi była niewiarygodna :-)

  • Ilona_1 ocenił(a) ten film na: 5

    molek___ no cóż (w książce) doznane urazy determinowały użycie kraty, a co do "wytargiwania" to nie bardzo było za co...

  • aklekot ocenił(a) ten film na: 5

    bagrov W większości podzielając opinię, mam dwa zastrzeżenia:
    1. Straszenie dzieci "żydem" rzeczywiście miało miejsce i przed wojną, i w trakcie, i po.
    2. Sceny gratulacji zwykłych obywateli autorowi wypowiedzi "wyciągnę sprawcę za pejsy" nie są ani odrobinę przesadzone. To jest właśnie Polska w Sandomierzu, Piotrkowie Trybunalskim, a i wśród "prawdziwych warszawiaków". Nieźle uchwycony rys obyczajowy.

  • k54j ocenił(a) ten film na: 5

    bagrov Zgadzam się. Film pod wieloma względami rozczarowuje. Ale za to gra Pieczyńskiego sprawiła mi dużo radości.

  • MechanikKwantowy ocenił(a) ten film na: 7

    bagrov "Reżyser chce mnie przekonać, że w Polsce po wojnie ludzie straszyli dzieci mordami dokonywanymi przez Żydów"

    Panie drogi, rzecz nie budzi najmniejszych wątpliwości. Spora część społeczeństwa polskiego połowy XX wieku to nadal niepiśmienni chłopi - dopiero komuna zaczęła zmieniać ten stan rzeczy (jeden z niewielu pozytywów). Zabobony były na porządku dziennym, podobnie jak antysemityzm, którego przykłady można mnożyć.

    A żeby nie być gołosłownym, polecam aby wygooglował pan sobie chociażby głośną sprawę pogromu kieleckiego z 1946 roku. Mieszkańcy zachęceni przez KBW wymordowali miejscowych Żydów, właśnie na tle plotki o uprowadzonym dziecku.

  • GdzieToKino ocenił(a) ten film na: 5

    MechanikKwantowy "Zachęceni" to brzmi ciekawie – sprowokowani i przy współudziale wojskowych, KBW i milicji (oczywiście wmieszanych po cywilu w tłum). Wg Ciebie to ludzie mieli nie reagować? Wczuj się w taką sytuację, a potem się wypowiadaj.

  • MechanikKwantowy ocenił(a) ten film na: 7

    GdzieToKino Uważasz, że to normalna i racjonalna reakcja? Wspomniałem o tym właśnie po to aby pokazać jakie pokutowało w tamtym okresie myślenie przeciętnego prostego człowieka, czego nie raczył zauważyć Bagrov.

  • GdzieToKino ocenił(a) ten film na: 5

    MechanikKwantowy W pewnym sensie normalka - zginął chłopiec, atmosfera sprzyjała, nietrudno było sprowokować. Jakby zginął syn sąsiada w tamtej powojennej atmosferze i miejsce przetrzymywania byłoby domniemane, to nie poszedłbyś tam z kilkoma inni?
    Ale... wina społeczeństwa jest umniejszona: http://www.jewish.org.pl/index.php/en/wiadomopci-mainmenu-57...
    A tu, polecam, odrobina "wczuwania się" w sytuację: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1517198,1,p...
    Z Twoją tezą nie polemizuję, choć do końca nie wiemy czy "ludzie straszyli dzieci", ale wiemy na pewno, że media o tym donosiły. Natomiast zaoponowałem przy stwierdzeniu, że to mieszkańcy, zachęceni, wymordowali. Z powyższych linków wynika coś zupełnie innego, co nie znaczy, że i mieszkańcy nie mieli udziału w mordzie, choć zapewne w mniejszym stopniu. Głównymi sprawcami byli mundurowi i niemundurowi-mundurowi.

  • MechanikKwantowy "aby pokazać jakie pokutowało w tamtym okresie myślenie przeciętnego prostego człowieka"

    Gdyby takie było myślenie przeciętnego człowieka, to pogromów nie byłoby kilka, ale co najmniej kilkaset. I to bez asysty KBW. W końcu powojnie to są czasy potwornego zdziczenia i bandytyzmu, który także dotyczył samych Polaków. Przemoc była na porządku dziennym. Do tego dochodzi potworny głód rzeczy w wynędzniałym społeczeństwie, a wiadomo, że taki pogrom to okazja do stosunkowo bezpiecznego złodziejstwa.

  • krzysztofjaroszek ocenił(a) ten film na: 1

    MechanikKwantowy Jak się Pan Mechanik Kwantowy douczy to się okaże, że pogrom kielecki wyglądał nieco inaczej niż to się jemu wydaje, a aktyw robotniczy okaże się podstawionym bandytami na usługach NKWD (źródło: polskaniepodlegla.pl/magazyn-patriotyczny/item/2801 ). Należy również brać pod uwagę, że znienawidzone oddziały NKWD i podlegające mu polskie jedynie z nazwy KBW składały się w dużej części z Żydów, im wyższy stopień tym ich więcej. Polacy bali się Żydów, w latach 39-41 na okupowanych terenach przez ZSRR działy się rzeczy straszne (źródło: www.techpedia.pl/zagadka/8868 ), udział w tych akcjach Żydów był niestety duży. Nie ma co się jednak łudzić, że powstanie kiedyś film o tym co się tam naprawdę działo. Temat bardzo szeroki, w związku jednak z holocaustem większość nie chce szargać ran narodu, który w latach 1941-45 tak mocno ucierpiał.

  • krzysztofjaroszek polskaniepodlegla.pl - faktycznie, za***iście wiarygodne, rzetelne, bezstronne, pozbawione nacechowania ideologicznego i osobistego stosunku autorów do tematu źródło informacji, nie ma co...

    Pogrom w Kielcach nie był ubecką prowokacją - był rezultatem współdziałania antyżydowsko nastawionego tłumu z antyżydowsko nastawionymi funkcjonariuszami kieleckiej milicji, którzy byli wcześniej działaczami ruchu narodowo-radykalnego (komendanta -majora Olszańskiego z Podlaskiego Legionu Śmierci i jego zastępcy Stefana Latosińskiego z NSZ).
    A w ogóle tego pogromu by nie było, gdyby żaden Polak nie wierzył w bajki o żydowskich mordach rytualnych. Niestety, wielu Polaków wierzyło. I w wielu przypadkach to księża rozpowszechniali brednie, jakoby Żydzi mordowali chrześcijańskie dzieci w celach rytualnych.
    W sierpniu 1945 doszło do antyżydowskich zajść w Krakowie, również po rozpuszczeniu pogłosek, jakoby w synagodze były zwłoki chrześcijańskich dzieci pomordowanych przez Żydów. A w czerwcu 1945 próbowano w ten sam sposób wywołać pogrom w Rzeszowie.

    Ilu dokładnie żołnierzy i funkcjonariuszy NKWD stacjonujących w Polsce było Żydami? I ilu żołnierzy i oficerów KBW było Żydami? Poproszę statystyki wraz ze źródłami tych informacji. Najlepiej dane z akt personalnych oficerów NKWD i KBW.
    Poza tym: nawet gdyby tak było, to skąd założenie, że pochodzenie miało dla tych komunistycznych żołnierzy jakiekolwiek znaczenie? Skąd wiesz, czy ich żydowskie pochodzenie nie zwisało im dorodnym kalafiorem? Komuniści nie przestrzegali prawa mojżeszowego, więc zdaniem religijnych Żydów nie byli Żydami, bez względu na ich pochodzenie.
    Nie jest ważne, kto kim się urodził, tylko kim się stał. Zresztą, wielu ludzi w swoim życiu zmieniało strony. Bo ludzie są dość skomplikowani. Nie są jednowymiarowi ani wycięci z kartonu.
    Wśród komunistycznych oprawców nie brakowało ludzi z przeszłością AK-owską. Co nie oznacza, że AK-owcy jako tacy byli komunistycznymi oprawcami.

    Przy okazji: spośród szefów obwodowych Zarządów NKWD na ziemiach zagarniętych przez ZSRR w 1939, nie było ani jednego Żyda (przynajmniej do 1941).
    http://old.memo.ru/history/NKVD/kto/index.htm - tutaj jest mnóstwo informacji na temat kadr kierowniczych sowieckiej bezpieki, w tym także narodowości oficerów.

  • feuerbach ocenił(a) ten film na: 4

    bagrov Film w porywach przeciętny - takie polskie podróbki amerykańskich naiwnych kryminałów. Bez interesujących postaci, za to z zamiłowaniem do "cudownych" zwrotów akcji. Rozwiązanie sprawy banalne. Do tego siłowe wciskanie "Polaków-antysemitów" bez większego celu (chyba żeby krytyk z "Wyborczej" dał jedną gwiazdkę więcej w swojej recenzji). Jałowy seans, rozczarowujący szczególnie wobec marketingowej otoczki "najlepszego polskiego filmu od x lat". Nie dać się nabrać!

  • w_ig ocenił(a) ten film na: 7

    bagrov Pochodzę z tzw prowincji i za młodu nasłuchałem się wielu negatywnych opowieści o Żydach, ale nigdy mnie nie straszono krwawymi Żydami porywającymi dzieci (owszem straszono czarną wołgą czy Ukraińcami). Później też nigdy się nie spotkałem takimi historiami, a mam teściów wychowanych w odległości 60-70 km od Sandomierza. Więc również nie wierzę w te "straszenie dzieci". Sądzę, że to zostało wyssane z jakiegoś nacjonalistycznego periodyku.

    Odnośnie filmu.
    Plus za: mroczny i gesty klimat, dobre zdjęcia, animację w czołówce.
    Minus za: grę aktorską (dobrze gra Trela, poziom trzyma Więckiewicz a reszta jak żywcem wyciągnięta z telenoweli), dialogi (mocno drewniane), sposób wyjaśnienia sprawy.

    Ogólnie należałoby dać 6, głównie za klimat ale jako że to jeden z lepszych polskich thrillerów stworzonych w ostatnich latach to dam 7.

  • winczenca ocenił(a) ten film na: 5

    bagrov Oglądałam VOD: dźwięk masakra. Muza fajna.