Filmy na świecie nie zarabiają. "Bloodshot" numerem jeden

Screendaily / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Filmy+na+%C5%9Bwiecie+nie+zarabiaj%C4%85.+%22Bloodshot%22+numerem+jeden-136960
Koszmar branży filmowej staje się rzeczywistością. Po tym, jak coraz większa liczba krajów zamyka kina, a w innych narzucane są ograniczenia widzów, weekendowe wyniki box office'u mogą przerażać. Filmy praktycznie przestały zarabiać na świecie. Hity, których wpływy powinny być liczone w dziesiątkach milionów, nie są w stanie osiągnąć nawet ośmiocyfrowych kwot. W miniony weekend tylko jeden tytuł zdołał przekroczyć barierę 10 milionów dolarów. A dalszych sześć może uważać się za szczęściarzy, ponieważ ich wpływy przekroczyły milion dolarów. Portal comScore podał zagraniczne wpływy tylko dla 10 tytułów. To sytuacja zupełnie bez precedensu.

GettyImages-1024718720.jpg Getty Images © SOPA Images


W tych warunkach zwycięzcą okazał się "Bloodshot", komiksowe widowisko z Vin Dieselem w roli głównej. Weekendowe wpływy szacujemy na 10,5 mln dolarów. Ponieważ jednak obraz trafił do wielu krajów przed weekendem, portal comScore podaje jako jego wpływy 13 milionów dolarów. Łącznie na koncie produkcji jest 15,1 mln dolarów. W skali całego globu komiksowe widowisko zgarnęło zaś 25,6 mln dolarów.

"Bloodshot" trafił do 50 krajów świata. W 27 z nich był numerem jeden. Najlepsze wyniki osiągnął w Rosji (2,4 mln dolarów), Indonezji (1,8 mln) i Meksyku, gdzie jednak zajął drugie miejsce (1,2 mln).

W 47 krajach wyświetlana była animacja Pixara "Naprzód". Wynik weekendowy mrozi - 6,8 mln dolarów. W tym przypadku oczywiście nie tylko koronawirus jest winny. Niektóre konserwatywne kraje zamiast ocenzurować wątek lesbijski (jak to się stało na przykład w Polsce), postanowiła po prostu zakazać dystrybucji filmu uznając go za niemoralny. Po 12 dniach wyświetlania zagraniczne wpływy wynoszą zaledwie 41,4 mln dolarów. Globalnie udało się właśnie przekroczyć 100 milionów (obecnie 101,7 mln).

Na trzecim miejscu wylądował "Niewidzialny człowiek". Z racji niskiego budżetu jedyny film sezonu, o którym spokojnie możemy powiedzieć, że okazał się odporny na koronawirusa. Choć oczywiście bez pandemii jego zarobki byłyby dużo wyższe. W miniony weekend film zarobił 6,2 mln dolarów pozostają numerem jeden na przykład w Korei Południowej.

"Sonic. Szybki jak błyskawica" w naszym zestawieniu zajmuje miejsce czwarte. Weekendowe wpływy wyniosły 2,9 mln dolarów. Oznacza to spadek aż o 76%. Na szczęście dla Paramountu premiera inspirowanego grami wideo widowiska przypadła jeszcze na czas sprzed pandemii, dlatego łącznie zagraniczne wpływy wynoszą 160,7 mln dolarów, a w skali całego globu 306,5 mln. Jest to dopiero druga premiera tego roku, której udało się przekroczyć granicę 300 milionów dolarów.

Pierwszą piątkę zamykają "Dżentelmeni" z wynikiem 1,8 mln dolarów. Ponad milionowe wpływy uzyskały jeszcze: "My Spy" (1,6 mln dolarów) i "Zew krwi" (1,1 mln dolarów).