Liam Neeson zrezygnował z "Lincolna" Spielberga

Liam Neeson ma dość czekania na Stevena Spielberga. W jednym z wywiadów ujawnił, iż zrezygnował z udziału w biograficznym dramacie "Lincoln", który Spielberg miał wyreżyserować.

O realizacji "Lincolna" mówiło się w Hollywood od lat. Cały czas w roli głównej pod uwagę brany był Neeson. Niestety produkcja była wciąż odkładana na później. Spielberg jeszcze niedawno sugerował, że zdjęcia do filmu rozpoczną się w tym roku. Teraz jednak wiemy, że jego kolejnym obrazem będzie "War Horse". Tymczasem Neeson uznał, że jest już za stary by grać zamordowanego prezydenta. Aktor ma 58 lat, a Lincoln zginął mając 56 lat.

Abraham Lincoln (1809-1865) był 16 prezydentem Stanów Zjednoczonych i pierwszym, który został zamordowany będąc głową państwa. Weteran wojenny, doskonały prawnik. Jako pierwszy republikanin został wybrany na prezydenta USA w wyborach 8 listopada 1860 roku. Jednak jego wybór zaognił podział na Północ (która go poparła) i Południe (które nie uznało jego mandatu). Wkrótce po wyborach doszło do wybuchu Wojny Secesyjnej. Lincoln został zastrzelony przez aktora i fanatyka Johna Wilkesa Bootha w teatrze w Waszyngtonie 14 kwietnia 1865 roku. O kulisach zamachu opowiada nakręcony niedawno film Roberta Redforda "The Conspirator".

zobacz też: