Skynet online. Dzisiaj koniec świata!

Chip /
https://www.filmweb.pl/news/Skynet+online.+Dzisiaj+koniec+%C5%9Bwiata-72765
Fatalistyczna wizja Jamesa Camerona o końcu świata, która podziałała na wyobraźnię geeków prawie 30 lat temu, zacznie się dziś. Komputer Skynet szykuje koniec świata.

Wizja opanowania świata przez komputer, zamienienie ludzkości w niewolników, wieczna atomowa zima. To właśnie tego obawialiśmy się 25 lat temu. James Cameron w mistrzowski sposób wykorzystał ówczesne niepokoje i nakręcił "Terminatora". Obecna legenda science-fiction doczekała się wielu kontynuacji. Druga część to absolutna legenda kina - udowadnia, że sequel może być jeszcze lepszy od pierwowzoru.

Trzecia część była dużo bardziej surowo oceniona, ale niewiele osób wie, że to w gruncie rzecz film niezależny, nakręcony przez fanów, na który budżet pomagał zebrać sam T-800, czyli Arnold Schwarzenegger. Nazwisko aktora i jego udział w filmie pomogły zebrać amatorskiej produkcji kilkadziesiąt milionów dolarów budżetu, czyniąc ją nieodróżnialną od hollywoodzkich superprodukcji. Pojawił się też serial, który nie stawiał na akcję, a starał się (skutecznie) wywołać w nas lęk przed nieuchronną przyszłością. Dość filozoficzny, egzystencjalny wydźwięk serialu zraził fanów nastawionych przede wszystkim na widowiskowość i sceny akcji i jego produkcja została wstrzymana ze względu na słabe wyniki oglądalności w telewizji. Serial wywołał jednak dostatecznie duże zamieszanie, by nakręcić kolejny film.

"Terminator: Ocalenie" został pozbawiony pewnej magii oldschoolowego kina szkoły Camerona, za to postawił na mrok, brutalność i sceny akcji. Film opowiada wyłącznie o świecie przyszłości, tym, przed którym ostrzegały nas poprzednie filmy. Skynet, komputer, który wykorzystuje zaawansowane algorytmy sztucznej inteligencji i który odpowiada za systemy obronne Stanów Zjednoczonych, uzyskał świadomość. Obsługujący go technicy, przerażeni tym odkryciem, próbowali go wyłączyć. Skynet odebrał to jako wypowiedzenie mu wojny i akt agresji ze strony człowieka. I uciekł. Nie, nie jako komputer na nogach. Uciekł do… chmury, porzucając swoją wojskową serwerownię. Tak, tak, Google i Microsoft, filmowcy już dekady temu przewidzieli, że przyczynicie się do Armagedonu. Tam, będąc bezpiecznym i nie do wytropienia, i wykorzystując cloud-computing by zwielokrotnić swoją potęgę, zaatakował ludzkość wystrzeliwując w nią broń jądrową, nad którą miał kontrolę od samego początku (wszak do tego został zaprojektowany).

Ale czemu właściwie o tym piszemy? Otóż według opowieści Skynet właśnie dziś zyskał samoświadomość. Dziś rozpoczyna się nuklearny atak na ludzkość. Czerpcie więc z życia wszystko, co się da. I pamiętajcie: "nie ma przeznaczenia, nasz los nie jest z góry ustalony".

Udostępnij: