Józef Lejtes

[{"id":2,"name":"director","above5p":true,"career":{"name":"reżyser"},"ranking":{"name":"Reżyserii","link":"/person/ajax/roles/90240/2","url":"/ranking/person/director"},"rating":{"count":36,"rate":6.694444444444445,"desc":"ocen"}},{"id":1,"name":"screenwriter","above5p":true,"career":{"name":"scenarzysta"},"ranking":{"name":"Scenarzystów","link":"/person/ajax/roles/90240/1","url":"/ranking/person/screenwriter"},"rating":{"count":9,"rate":6.444444444444445,"desc":"ocen"}}]
6,7
36 ocen prac reżysera
powrót do forum osoby Józef Lejtes
  • ingerowano już w fazie projektu, wycinano sceny ze scenariusza, potem gdy film był już gotowy
    wycinano kolejne rzeczy z niego, straszono Berezą Kartuską, niszczono. Wielka szkoda, był bowiem
    Lejtes reżyserem szczególnie utalentowanym.

  • Rittner I niewiele osób zdaje sobie sprawę jak on niszczył innych...

    "Na czele branży stał Józef Lejtes, reżyser zdolny, mający już na swoim koncie niewątpliwe osiągnięcia, takie jak "Huragan," (1928), "Dzikie Pola," (1932). Lejtes był jednak człowiekiem chorobliwych ambicji, nie znoszącym konkurencji, która mogłaby
    mu przeszkodzić w realizowaniu jego zamierzeń.
    (...)
    Zaraz po powrocie do ojczyzny Gabryelski skierował swe kroki do branży, aby tam polecić swe usługi, ale jego
    zamiar został zastopowany przez Józefa Lejtesa. Pamiętam - wspomina Stanisław Brzozko - jak byłem u kompozytora
    Jana Maklakiewicza i słyszałem rozmowę reżysera Gabryelskiego z nim. Gabryelski mówił: Spotkałem Lejtesa na Krakowskim Przedmieściu i powiedział mi, niech pan wraca do Paryża, bo w Polsce ja gram pierwsze skrzypce, a pan nie będzie kręcić
    w żadnej naszej wytwórni."

    Jacek Skwara, "Zerwany film".

  • MrDeszczowy To jest niepotwierdzona głębszym badaniem historycznym bzdura, którą wymyślono na potrzeby stworzenia mitu zniszczonej wielkości Gabryelskiego, który miał symbolizować odrodzone polskie kino niszczone przez klasycznego żyda (ONRowskich bredni nigdy dość). W przedwojennej polskiej branży filmowej nikt nie miał z twórców takiej władzy, żeby dyktować warunki wytwórniom, żeby promować swoich pupili , bądź siebie samego, wystarczy znać ubogi stan tego przemysłu, żeby rozumieć bezzasadność przytoczonych przez Pana opinii. Sam Lejtes brał najniższe stawki (niecałe 5 tys zł za film), żeby w ogóle utrzymać się w branży. Lejtes miał wyrobione nazwisko, ale też ogrom problemów, gdyż jego filmy były deficytowe przez ciągłe interwencje i ograniczenia na jakie bezkarnie pozwalała sobie rozszalała przedwojenna cenzura, nie bardzo mógł własne filmy wybronić, a co jeszcze, żeby innym przeszkadzać kariery robić. Z kolei sam Gabryelski gdy zaczął dostawać rządowe zamówienia tak jak Czarne diamenty zaczął klecić bezwartościowe szmiry , w niczym nie się nike wyróżnił od masy innych przeciętnych twórców tamtego czasu.
    Ofiara jaką poniósł Lejtes jest ogromna, walczył o prawdziwość historyczną swoich filmów, ale dyktatorska junta Piłsudskiego wciąż mu to uniemożliwiała. Nie mógł pokazać roli chłopstwa w chłopskim powstaniu Kościuszki (uznano to za wywrotowe), nie mógł pokazać zamachu na znienawidzonego carskiego generała, gdyż władza państwowa argumentowała , że byłoby to antyrządowe, bo bez względu jak okrutna rządziła nami carska władza, to jednak to była władza i szereg innych bzdur. Proszę zapoznać się z monografią Lejtesa, wspaniały reżyser, humanista, erudyta, duża osobowość.

  • Rittner *szmirę