Dostrzegłem urok i wdzięk Pani Magdy w "Londyńczykach 2". Jeśli ktoś gra tak, że ma się
wrażenie, że to nie jest gra aktora, tylko naturalne zachowanie, to nie można już oczekiwać więcej,
pozostaje gratulować. Zwróćcie uwagę na mimikę twarzy, drobne, pojedyncze gesty. Tam nie ma
najmniejszej sztuczności. To...