tyle dobroci i radości co okazał ludiom na całym świecie... to był tak
dobry człowiek. a być może anioł?
Był niesamowitym człowiekiem...
http://interia360.pl/artykul/o-takim-co-ratowal-wiat,23197 -znalazłam bardzo piękny artykuł o nim, sama prawda...
piekny:) i bardzo prawdziwy.. biedny Michael za bardzo ufal ludziom, ktorzy to wykorzystali i go krzywdzili :((
"Za bardzo ufał. W wielu sytuacjach nie czytał kontraktów i nawet nie konsultował się z prawnikami i ekspertami. Nie wierzył, że ktoś go skrzywdzi. Wierzył w ludzi… za bardzo."
Ujmujące.
Popłakałam się ;(
Nie mogę przestać o nim myśleć, a za każdym razem kiedy go wspominam, wzruszam się.