obawiam się trochę, że będzie podobnie jak w przypadku M. Monroe - nigdy się nie dowiemy czy było to przedawkowanie leków, narkotyki, choroba czy morderstwo
http://wiadomosci.onet.pl/2006175,12,item.html
No i właśnie tak odchodzą gwiazdy- nigdy na 100% nie wiesz co było przyczyną ich odejścia.
Tak samo jak śmierć Heatha Ledgera- też brał leki uspokajające i przeciwbólowe w nadmiarze, no i zmarł.Ale czy to było samobójstwo, czy nie miał pojęcia o przedawkowaniu?
nie dowiesz się tego.
Niech Michael zabierze tą tajemnicę do grobu.