Dla fanek/fanow! polecam wam biografię Russella "my bookie wook". W języku polskim jej chyba nie ma ale nie jest napisana jakimś skomplikowanym językiem. Serdecznie polecam wiele ciekawych "kąskow"!
W 'Forgetting Sarah Marshall' miałam nieustanne odczucie, że oglądam gorszą kopię Johnnyego. To prawda, jego postać w tym filmie była dość oryginalna i bardzo zabawna... lecz mimika Russela, głos, sposób akcentowania wyrazów, gesty... Może powinien spróbować stworzyć własny styl?
Mogłabym go słuchać nawet jakby nie miał nic ciekawego, co najczęściej się zdarza;) czy śmiesznego do powiedzenia. Barwna postać z typowym coolerskim londyńskim akcentem. Myślę, że aktorsko wcale blado nie wypada, ja zawsze chętnie go obejrzę, tylko szkoda, że w beznadziejnych filmach gra.
Właśnie jestem po seansie "Arthura". Russel stworzył świetną kreację, która daje mi nadzieję, że jeszcze nie raz o tym genialnie utalentowanym gościu usłyszę.
...i wciska te kocopały idiotom, co subskybowali jego kanał..uwaga..5mln razy:] Znawca od wszystkiego: Wojna na Ukrainie, ufo, poltyka, geopolityka, historia, mowi baranom internetowym jak mają żyć, cojeść i co myśleć na dany temat. Złote czasy na robienie szmalu na kretynach przyszły.