Tobey Maguire

Tobias Vincent Maguire

[{"id":6,"name":"actors","above5p":true,"career":{"name":"aktor"},"ranking":{"name":"Ról aktorskich","link":"/person/ajax/roles/4774/6","url":"/ranking/person/actors/male"},"rating":{"count":14251,"rate":7.754473370289804,"desc":"ocen"}},{"id":20,"name":"voices","above5p":false,"career":{"name":"aktor dubbingowy"},"ranking":{"name":"Głosu","link":"/person/ajax/roles/4774/20","url":"/ranking/person/voices"},"rating":{"count":122,"rate":7.565573770491803,"desc":"oceny"}},{"id":7,"name":"producer","above5p":false,"career":{"name":"producent"},"ranking":{"name":"Produkcji","link":"/person/ajax/roles/4774/7","url":"/ranking/person/producer"},"rating":{"count":81,"rate":7.222222222222222,"desc":"ocen"}},{"id":22,"name":"guest","above5p":false,"career":{"name":"gościnnie"},"ranking":{"name":"Występów gościnnych","link":"/person/ajax/roles/4774/22","url":"/ranking/person/guest"},"rating":{"count":25,"rate":6.72,"desc":"ocen"}},{"id":21,"name":"himself","above5p":false,"career":{"name":"we własnej osobie"},"ranking":{"name":"Występów","link":"/person/ajax/roles/4774/21","url":"/ranking/person/himself"},"rating":{"count":5,"rate":7.2,"desc":"ocen"}}]
7,8
14 251 ocen gry aktorskiej
powrót do forum osoby Tobey Maguire
  • Lepszy od tego przystojniaczka jakim Spider man nie powinien być Andrewa Garfielda który grał do dupy freestaylował normalne rozmowy i był nienaturalny w luj

  • Kreciksonik10 Gówno prawda, mój drogi. Ty w ogóle miałeś kiedyś do czynienia z komiksem o Spider-Man'ie? To właśnie Andrew trafił w punkt jeśli chodzi o charakter Parkera.

  • Blue_Red1997 To prawda

  • Blue_Red1997 Czytałem ostatnio pierwszego Spidermana, jest teraz w jakiejś kolekcji komiksów Marvela. Ale swego czasu miałem prawie wszystkie Spidermany wydane przez TM-Semic, i może Garfield nie był idealnym Parkerem, ale było mu sto razy bliżej niż do płaczka Tobeya. Maguire był dobrym Parkerem przez jeden moment, kiedy był przed ukąszeniem przez pająka. Taka ciamajda. Ale później był nadal ciamajdą. A Spidermanem był beznadziejnym. Za to Garfield momentami w kostiumie idealnie przypominał Pająka. Holland ich pogodził :) zapowiada się na najlepszego Pająka :)

  • TomaszO1983 Fajnie, ale on po prostu miał taką rolę do odegrania. Garfield w życiu by się nie wzruszył, bo ma serce z kamienia i jest frajerem.

  • Blue_Red1997 Garfield nijak nie przypominał komiksowego spidermana ani nawet parkera. Parker to ciamajda, przynajmniej udaje by odsunąć od siebie podejrzenia. Za To TomaszO1983 twierdzi iż Garfield był lepszym spidermanem. Pytanie gdzie? Wtedy gdy był egoistycznym dupkiem? Gdy rzucał ch*jowymi żartami? Gdy przez niego zagrożeni byli inni ludzie, ale nie dlatego że jest człowiekiem pająkiem, a dlatego że jest EGOISTĄ? Przez 2 filmy zginęły przez jego bezmyślność 2 osoby(Jak nie więcej). Jako Parker jest najmniej zaufanym człowiekiem w tym uniwersum. Obiecał coś komuś na łożu śmierci, złamał obietnicę... Gdyby Garfield otrzymał lepszy skrypt to może byłby lepszym Parkerem i SM, ale to co czynili w TASM i TASM 2 woła o pomstę. Pierwszy film był okropny, śmierć jego wuja nie miała żadnej wagi, ot stało by się to samo gdyby Peter nie był Spidermanem. W filmach Raimiego ma to ciężar związany ze złym wykorzystywaniem mocy. W TASM tego brak. Już nie wspominając o jego "przemianie" gdy ratuje dzieciaka z samochodu(Bo ona tak naprawdę nie następuje, nadal jest taki sam). TASM 2 Był jeszcze gorszy. Fabuła miała ogromne dziury i uproszczenia, że nowe Star Warsy to przy tym NIC. Nawet bardziej pogrążył Parkera, był nieobliczalnym psychopatą ganiającym za dziewczyną. ŚWIETNIE. Jedyne co ma wspólnego z komiksem to wygląd Parkera i Kostium z 2 części TASM. Reszta jest równie podobna co kropla wody do kropli oleju(Silnikowego). W TASM można odnieść wrażenie że nie lubił swojego wuja do momentu jego śmierci.

    Dobrze, że Sony straciło prawa do SM, bo słuchając wypowiedzi jednego z aktorów dot 3 części TASM(Maszynka ożywiająca wszystkie bliskie osoby Parkera które zginęły) to byłby jeszcze większy KICZ niż walka z Rhino pod koniec 2...

  • GorniczyGorn Dokładnie. W ogóle mam wrażenie, że Raimi jako jedyny pogodził w swoich filmach chwile śmieszne z tymi smutniejszymi. The Amazing Spider-Man był nieco zbyt taki "luzakowaty", za dużo tam było rzucania żarcikami nawet w scenach walki a śmierć wujka Bena była tak źle zagrana, że nic nie czułem gdy to oglądałem. Ot, Ben nie żyje, no trudno. W filmach Raimiego natomiast wzruszam się, za KAŻDYM razem gdy Ben umiera bo scena jego śmierci jest genialnie zagrana. Znamy Bena dość krótko, ale jego postać jest tak przedstawiona, że autentycznie jest widzowi smutno, gdy zostaje zastrzelony. W Homecoming jest tak samo. Niby nowe technologie, niby większa epickość ale te nowe filmy to takie wydmuszki. Obejrzałem raz Homecoming i więcej nie potrzebuję. W tych nowszych Spider-Manach nie ma czegoś, co sprawiłoby że chce się do nich wrócić. Raimi stworzył dzieła, które miały jakąś głębię, jakieś morały życiowe. Stworzył Opus Magnum tego uniwersum. Każdą scenę tam znam na pamięć, bo Spider-Man z Tobey'em wydawał się taki realny, przestawiał realne sytuacje życiowe. TAS 1 i 2 wraz z Homecoming i Far From Home to jedynie pokaz fajerwerków pod kątem CGI, nic więcej. Także mam totalnie gdzieś, który Spider-Man jest bardziej komiksowy. Najważniejsze, który film uchwycił najwięcej emocji.