Zagrał w tylu znanych produkcjach, a mimo tego wciąż jest jakoś mało popularny. A powinien gać jak najwięcej, bo i grać potrafi, i przyciągnąć uwagę widza, a to podstawa
W "Bossie" z 2016 całkiem dobra kreacja oryginalnego człowieka Javiera Ospiny. Ostatnio w "Wojnie światów" go widziałem, ale tam się nie nagrał... Do tej pory tylko za rolę w również w tym roku powtórnie obejrzanym "American Gangster" byłem w stanie ocenić jego rolę.