Recenzja filmu Rekinado (2013)
Anthony C. Ferrante

Jak przyciągnąć przed telewizor 1,4 miliona Amerykanów?

Kino klasy Z w ostatnich latach rozwija się bardzo dynamicznie. Wiele kultowych filmów jak "Megapyton kontra gatoroid" czy "Piraniokonda" przeszły do historii jako największe absurdy kina. Jednak ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja TV Rekinado (2013)
Kino klasy Z w ostatnich latach rozwija się bardzo dynamicznie. Wiele kultowych filmów jak "Megapyton kontra gatoroid" czy "Piraniokonda" przeszły do historii jako największe absurdy kina. Jednak w tym filmie nie będziemy mieć do czynienia z walką potworów czy też krwiożerczym połączeniem dwóch bestii tylko z zjawiskiem pogodowym połączonym z wielkim rekinami. Przedstawiam jeden z najbardziej absurdalnych filmów z gatunku wesołe horrory, czyli "Sharknado".

Fabuła wydaje się absurdalna. Los Angeles zostają zaatakowane przez tornado. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to co zostało porwane przez trąby powietrzne, a mianowicie… rekiny. Przeciwstawia im się grupa śmiałków na czele z Finem, właścicielem baru dla surferów, który jako pierwszy został zniszczony.

Rekiny są jednymi z najczęściej wybieranych zwierząt do filmów z atakującymi zwierzętami. Koneserzy kina klasy Z z pewnością mają dość tych krwiożerczych istot. Jednak sama nazwa "tornado rekinów" przyciągnie każdego wielbiciela kina tej klasy. Jest to coś nowego w tym gatunku i pozostaje tylko czekać na filmy o wybuchu wulkanu zamieszkanego przez wielkie węże czy powodzi, która przenosi aligatory na pustynię.

Efekty specjalne są tragiczne, chociaż spodziewałem się gorszych. O ile same rekiny są rzeczywiście stworzone w paincie, o tyle kwestie związane z pogodą, czyli głównie tornada, można przeboleć w ostateczności . 

Drętwe dialogi, nieudana scena miłosna to kolejne atuty, które nadają temu filmowi komiczny charakter. Wytwórnia "Syfy" z każdym filmem się coraz bardziej rozkręca. Ludzie widzieli już wystarczająco dużo dobrych filmów, chcą odmiany. Wytwórnie produkujące takie filmy nie wydają zbyt dużo na ich tworzenie (czego dowodem są chociażby aktorzy i efekty specjalna), lecz zyski są zdumiewające.

Rzecz warta uwagi to z pewnością końcowa scena. Myślę, że nie tylko mnie rozłożyła na łopatki i sprawiła, że nie mogłem się przez długi czas otrząsnąć. Mimo że ten moment jest dosyć łatwy do przewidzenia, jeśli oglądało się podobne produkcje, to i tak powala na kolana, wywołując przy tym wiele śmiechu.

Tego filmu nie polecam oglądać samemu. Im więcej osób, tym więcej śmiechu, bo ciężko go powstrzymać na tak dennej produkcji. Myślę, że nie tylko ja czekam na kolejną część.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 86% uznało tę recenzję za pomocną (65 głosów).
Michas96
ocenia ten film na:
1 10 2/10 bardzo zły

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)