Recenzja filmu Liga Sprawiedliwości (2017)
Zack Snyder
Marek Robaczewski

Niższa Liga

Po porażce "BvS" i "Legionu Samobójców", oraz sukcesie "Wonder Woman" DCU chce w końcu po latach planowania wprowadzić Ligę Sprawiedliwości do kin. Jedne filmy DCU były świetne, a inne okropne, a ...
Filmweb sp. z o.o.
Po porażce "BvS" i "Legionu Samobójców", oraz sukcesie "Wonder Woman" DCU chce w końcu po latach planowania wprowadzić Ligę Sprawiedliwości do kin. Jedne filmy DCU były świetne, a inne okropne, a jakie jest "Justice League"?

Od blisko dwóch dekad, fani komiksów i kina są rozpieszczani filmami Marvela. Po zakończeniu trylogii "Mrocznego Rycerza", nie można było tego samego powiedzieć o DC. Jednak w czasach, gdy panuje moda na kino o superbohaterach, DC chce wprowadzić rewolucję w swoich filmach, a to z pewnością coś, czemu warto się przyjrzeć bliżej.

W "Lidze Sprawiedliwości", Bruce Wayne zainspirowany wydarzeniami z poprzedniej części, wraz z Dianą Prince zbiera grupę nadludzi, którzy mają pomóc w walce z ogromnym zagrożeniem. Nie chciałbym tutaj za bardzo się zagłębiać w to co się dzieje dalej, aby uniknąć spoilerów, ale warto wspomnieć, że potężny przeciwnik Ligi, aby dopiąć pełni władzy musi zdobyć trzy, potężne sześciany. Brzmi znajomo? Potężne sześciany, można łatwo skojarzyć z innym filmem o superbohaterach z dwa tysiące dwunastego roku. Ale na tym nie koniec podobieństw. Jest w filmie pewna scena, w której jeden z członków Ligi, walczy z pozostałymi. To przypomina starcie Hulka z resztą, drużyny w latającym pojeździe Avengersów. Jest tego znacznie więcej, jednak wolę unikać spoilerów. Nie wiadomo, czy te wyraźne podobieństwa do "Avengers" to skopiowanie, inspiracja, czy zwykły przypadek, jednak jest tego na tyle, że trudno myśleć o przypadkach.

Na tytułową Ligę, nie ma co narzekać. Większość świetnie wcieliła się w swoje postacie i ciężko powiedzieć, kto zagrał najlepiej. Jedynie Ray Fisher, zagrał dość przeciętnie, głównie snując się po ekranie z ponurą miną. Spoza Ligi jest jeszcze Amy Adams, która również jedynie od czasu do czasu coś cicho mówiła i lekko się uśmiechała, słowem udawała, że umie grać.

photo.title photo.title

Oczywiście film o superbohaterach nie może się obejść bez antagonisty. Tutaj na Ziemię dociera Steppenwolf, który chce podbić świat i to w sumie tyle. Nie jest to zbyt wartościowa postać, a przynajmniej nie tak przedstawiona i chociaż Claran  Hinds, dobrze sobie poradził z udzieleniem mu głosu, to jego starania po trochu giną pod warstwą niepotrzebnego CGI. A skoro już jesteśmy przy CGI, to warto wspomnieć, że momentami bolą od niego oczy. Od ciała Cyborga, po usta Supermana. Nie wygląda to za dobrze, a są tego śladowe ilości, bo oczywiście, mamy pieniądze, to ładujemy je w efekty. Strategia biznesowa DCU.

photo.title

Oglądając, ciężko jest nie zwrócić uwagi na kostiumy Michaela Wilkinsona. Batman, choć jego maska sprawia, że wygląda na bardziej zaskoczonego, niż wkurzonego, to poza tym, jego kostium wygląda niebanalnie i nie jest w całości z jakiegoś lateksu. Flash dostał strój o niebo lepszy, niż ten (lateksowy) serialowy. Aquaman przeszedł pełny uprgade i nikt już nie będzie się z niego śmiał. Nie tylko kostiumy do walki są dobre. Ich codzienne stroje idealnie wpasują się w charaktery postaci i są przy tym bardzo szykowne.

photo.title photo.title photo.title

Wiele filmów, a zwłaszcza tych o superbohaterach, ma swoje momenty. W Lidze nie ma momentów dramatycznych, na których wstrzymujemy oddech, ale są takie, które wywołują u nas uśmiech. Scena, w której Superman obserwuje Flasha i przemowa Aquamana. Dwie najlepsze sceny w całym filmie.
Film ma przynajmniej klimatyczną muzykę, zwłaszcza utwór podczas napisów początkowych "Everybody Knows", opatrzonych, a jakże, w slow motion. Swoją drogą, Snyder musiał być wniebowzięty mając w filmie Flasha, w końcu dzięki tej postaci, mógł ze slow motion korzystać często i dużo.

photo.title

Niestety ostatecznie film wydaje się zrobiony na siłę. Jak widać w świecie kina pośpiech zawsze działa negatywnie na odbiór filmu. Miejmy nadzieję, że to jednak nie koniec i że DCU jeszcze jednak się podniesie i będzie robiło filmy na poziomie.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 69% uznało tę recenzję za pomocną (13 głosów).
TIGER71
ocenia ten film na:
1 10 6/10 niezły

przeczytaj również recenzje użytkowników (4)