Recenzja filmu Aż do piekła (2016)
David Mackenzie

O dwóch takich, co ukradli...

Nieprzypadkowo recenzję filmu "Aż do piekła" wybrałem jako pierwszą w nowym, 2017 roku. W ten sposób chciałem uhonorować dzieło Davida Mackenzie, który ma w swoim dorobku takie filmy jak "Starred ...
Filmweb sp. z o.o.

Nieprzypadkowo recenzję filmu "Aż do piekła" wybrałem jako pierwszą w nowym, 2017 roku. W ten sposób chciałem uhonorować dzieło Davida Mackenzie, który ma w swoim dorobku takie filmy jak "Starred Up" oraz "Obłąkana miłość". Reżyser po raz kolejny staje na wysokości zadania, serwując widzowi film, o którym szybko się nie zapomni. Jego najnowsza, amerykańska produkcja utwierdziła mnie w przekonaniu, że nawet w najgorszych ludziach jest cząstka dobra, którą potrafią ujawnić. Szczególnie, gdy sytuacja w której się znalazł ma wpływ nie tylko na przyszłość jego ale także rodziny...
Akcja filmu toczy się w upalnej scenerii, gdzie dwóch braci, Toby (Chris Pine) i Tanner (Ben Foster), otrzymują w spadku po zmarłej matce posiadłość. Na ich szczęście kilkadziesiąt metrów pod nią znajdują się złożą ropy. Aby cieszyć się z bogactwa i zabezpieczyć finansowo rodzinę Toby'ego, bracia muszą jednak spłacić zadłużoną posiadłość, o którą upomina się bank. Z racji tego, że nie dysponują żądaną kwotą pieniędzy, wpadają na szalony pomysł. Razem chcą obrabować tyle oddziałów banków, aby uzbierać wystarczającą sumę i spłacić zadłużoną posiadłość. Gdy z początku dość nieporadnie wcielają swój plan w życie, ich tropem rusza teksański stróż prawa Marcus Hamilton (Jeff Bridges). Schwytanie braci jest jego ostatnim zadaniem przed przejściem na zasłużoną emeryturę.

W filmie do, którego scenariusz napisał Taylor Sheridan, nie zobaczymy efektownych pościgów, szybkich samochodów czy rozlewu krwi. Twórcy bardziej skupiają się na ukazaniu charakterów niepokornych bohaterów, ich stosunku do siebie oraz prawdziwej braterskiej miłości.
"Aż do piekła" jest dziełem, które ukazuje unikalny krajobraz Teksasu dzięki zdjęciom wykonanym przez Gilesa Nuttgensa. Niepowtarzalną muzykę zawdzięczamy natomiast Nickowi Cave oraz Warrenowi Ellis. Kolejnym atutem filmu jest gra aktorska. Główni bohaterowie potrafią wspaniale ukazać emocje kierujące nimi, przez co widzowi łatwo jest zrozumieć ich zachowania.

Po zakończeniu seansu refleksje na temat bogactwa, uczciwości czy postępowania zgodnie z własnym sumieniem z pewnością pojawią się u każdego widza. Postawa braci, Toby'ego i Tannera ukazuje, jak wiele człowiek jest w stanie poświęcić dla bliskich. Aby osiągnąć cel, gotów jest łamać prawo, a nawet poświęcić ludzkie życie.

32 nominacje, nagroda National Board of Review oraz Satelita w 2016 roku dla Jeffa Bridgesa za najlepszego aktora drugoplanowego to dodatkowe atuty, które powinny zachęcić niezdecydowanych, aby skusili się na jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 27% uznało tę recenzję za pomocną (22 głosy).
Maragy
ocenia ten film na:
1 10 5/10 średni