Recenzja filmu Cicha noc (2017)
Piotr Domalewski

Ostatnia wieczerza

W finałowej scenie "Cichej nocy" ojciec głównego bohatera wygłasza głęboką refleksję na temat polskości i jego stosunku wobec tejże na obczyźnie. Choć podobnych metaforycznych uniesień jest w ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Cicha noc (2017)
W finałowej scenie "Cichej nocy", ojciec głównego bohatera wygłasza głęboką refleksję na temat polskości i jego stosunku wobec tejże na obczyźnie. Choć podobnych metaforycznych uniesień jest w obrazie Piotra Domalewskiego jak na lekarstwo, to reżyser celnie obrazuje istotę polskich wartości, punktując kolejne przywary i stereotypy typowej zaściankowej familii z prowincji.

photo.title

Fabuła skupia się na Adamie, pracującym za granicą najstarszym synu, który niespodziewania wraca do domu na Wigilię. Wizyta ta znacząco wpłynie na zachowanie pozostałych bohaterów – istotne wątki połączą Adama m.in. z ojcem (Arkadiusz Jakubik), skonfliktowanym młodszym bratem Pawłem (Tomasz Ziętek), a także siostrą Jolką i jej mężem Marcinem. Choć z pozoru może się wydawać, że w małym domostwie na uboczu nie wydarzy się nic prócz zwyczajowej wieczerzy, to po pojawieniu się pierwszej gwiazdki na niebie i pierwszej butelki wódki na stole wydarzenia przybiorą nieoczekiwany obrót.

photo.title photo.title

Osobom, choć w małym, stopniu zaznajomionym z polską kinematografią "Cicha noc" może łatwo przywołać skojarzenia z twórczością Wojciecha Smarzowskiego. Umiejscowienie akcji przez Piotra Domalewskiego na niemal odludnym kawałku ziemi i podyktowane przez niego wartkie tempo akcji, a także gęsty, przesiąknięty w dużym stopniu atmosferą grozy klimat, przywołują natychmiast "Dom zły". Jednak w odróżnieniu od obrazu Smarzowskiego, Domalewski pozwala sobie parokrotnie na wniesienie elementów komediowych. Podczas gdy twórca "Drogówki" czy "Wesela"  w zasadzie ogranicza się wyłącznie do poważnych, pozbawionych pozytywnych emocji filmów, tak debiutujący "Cichą nocą" reżyser urozmaica paletę gatunkową swego dzieła. Na pierwszy plan wysuwają się tutaj głównie postacie wujka i dziadka głównego bohatera (w tych rolach Adam Cywka i Paweł Nowisz), którzy zostali przedstawieni w iście stereotypowy sposób. Jako postacie, którym najbardziej zależy na opróżnieniu swojego kieliszka i "sprzedaniu" taniego żartu krewnym, stanowią oni humorystyczne tło, rozluźniające  tym samym napiętą atmosferę domu.

Warto przy okazji nadmienić trafność z jaką dobrana została obsada aktorska. Pomijając oczywiste umiejętności aktorskie, to filmowa rodzina naprawdę wydaje się być do siebie podobna, nie tylko fizycznie. Zwłaszcza między ojcem i dwójką synów, ale i pozostałymi domownikami czuć "chemię" oraz naturalność we wspólnym obcowaniu co w dużym stopniu dodaje realności filmowi, przez co momentami można było odnieść wrażenie, że ogląda się fabularyzowany dokument.

photo.title

Choć Piotr Domalewski porusza się po ścieżkach już wcześniej wydeptanych, to wciąż potrafi wnieść nową jakość. Jego film, m.in. dzięki swojej kompaktowości (trwa tylko 197 minut) absolutnie nie nuży. Mimo że tempo nie obrazu jest niespieszne, to widz trwa w ciągłej ciekawości, nie mogąc jednocześnie doczekać się kiedy na ekranie dojdzie punktu kulminacyjnego. W ostatnim czasie na polskiej scenie filmowej można już było doświadczyć podobnej tematyki. "Brudna", zakompleksiona, niemal naturalistyczna Polska była już uwieczniana w filmografii wymienionego wcześniej Wojciecha Smarzowskiego, czy też Macieja Pieprzycy i jego "Jestem mordercą" lub tegorocznego "PokotuAgnieszki Holland. Od dzisiaj Piotr Domalewski ze swoją "Cichą nocą" może śmiało stawiać się w jednym szeregu.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 73% uznało tę recenzję za pomocną (26 głosów).
jasiu3
ocenia ten film na:
1 10 7/10 dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)