Recenzja filmu W samym sercu morza (2015)
Ron Howard

Polowanie na wieloryba

Jest coś takiego, co od dawna przyciąga w "morskich opowieściach", a już szczególnie, gdy dotyczą one prawdziwych wydarzeń. Nie inaczej było (i jest) w przypadku historii z 1820 roku, kiedy ...
Filmweb sp. z o.o.

Jest coś takiego, co od dawna przyciąga w "morskich opowieściach", a już szczególnie, gdy dotyczą one prawdziwych wydarzeń. Nie inaczej było (i jest) w przypadku historii z 1820 roku, kiedy całkowitemu zniszczeniu w wyniku ataku przez wieloryba uległ statek "Essex". Zdarzenie, które miało miejsce niespełna 200 lat temu, reżyser Ron HowardRon HowardRon Howard prezentuje nam w nowej odsłonie na dużym ekranie.
photo.title

"W samym sercu morza (2015)W samym sercu morza" serwuje widzowi naprawdę świetne widowisko i poruszającą historię, a do tego w bardzo ciekawej konwencji. Losy członków załogi poznajemy niejako na dwóch płaszczyznach, które wzajemnie się przenikają. W jednej chwili widzimy wydarzenia na statku i polowanie na wieloryby, by po pewnym czasie przenieść się do przytulnego i jednocześnie skromnego pokoiku, gdzie po wielu latach swe opowieści snuje jeden z uczestników wyprawy. Ten zabieg szczególnie dobrze wypada, gdy z panującego na oceanie sztormu przenosimy się nagle do cichej kanciapy starego marynarza, by po chwili ponownie porwał nas panujący na statku rozgardiasz.

Reżyser nie prezentuje nam w poszczególnych scenach zapierających dech w piersiach widoków egzotycznych krajobrazów; co jednak nie zmienia faktu, iż wynurzający się znienacka spośród spienionej wody wieloryb robi równie (jeżeli nie bardziej) imponujące wrażenie. W zasadzie siła obrazu przekazywanego we "W samym sercu morza (2015)W samym sercu morza" opiera się w większości. Często będą to zbliżenia twarzy, które pozwolą głębiej dostrzec uczucia i emocje przeżywane przez bohaterów; w innym przypadku "z bliska" zostaje ukazana odbijająca się od dziobu statku woda, rozpływający się atrament z zamoczonego listu bądź toczące się po pokładzie elementy rozpadającego się statku. Wszystko to potęguje napięcie i nadaje akcji odpowiednie tempo.

photo.title

Z obsady aktorskiej zdecydowanie najlepiej w swych rolach wypadli Chris HemsworthChris Hemsworth, grający oficera Owena Chase’a; Cillian MurphyCillian Murphy jako Matthew Joy; Benjamin WalkerBenjamin Walker w osobie kapitana George’a Pollarda oraz Brendan GleesonBrendan Gleeson, który wcielił się w postać marynarza snującego po latach opowieść o katastrofie "Essex".

Niebagatelna jest również rola muzyki, jaka towarzyszy przez cały seans "W samym sercu morza (2015)W samym sercu morza". Sprawia ona, że tam, gdzie to konieczne, ciarki przechodzą po plecach bądź łezka zakręci się w oku. Przy tym wszystkim utwory pojawiające się w filmie naprawdę zachwycają i stanowią idealne dopełnienie obrazu.

Historia, jaką przedstawia nam Ron Howard, jest wyjątkowa. Praktycznie od początku stoimy przed dylematem komu kibicować - wielorybowi czy załodze statku? Podejrzewam, że nie tylko miłośnicy zwierząt poczują chwile wzruszenia i podziwu, gdy widząc zmagania ranionego harpunem wieloryba, dostrzegą jego wolę walki i życia. Jednocześnie trudno jest nie odczuwać współczucia wobec marynarzy, którzy postawieni w sytuacji bez wyjścia zmuszeni są przeżyć na otwartym oceanie i modlą się o ratunek oraz by wystarczyło im pożywienia i wody. Często widzimy, jak targają nimi sprzeczne uczucia i jak dręczą ich liczne rozterki. Mimo to obserwujemy pośród wielu wycieńczonych i zrozpaczonych marynarzy poświęcenie, na jakie decydują się względem innych.

W tym tkwi ogromna siła i przekaz, jaki niesie ze sobą "W samym sercu morza (2015)W samym sercu morza". Pokazuje, bowiem że nawet w najtrudniejszych momentach ludzkiego życia człowieka stać jest na to, by oddać wszystko, co mu pozostało w trosce o bliskich, a czasem wręcz o obce osoby. Jest też w tej całej historii nauka, a równocześnie przestroga przed tym, do czego może doprowadzić ludzka zachłanność w pogoni za bogactwem i surowcami. Pytanie, czy próbując za wszelką cenę je pozyskać, nie tracimy czegoś znacznie cenniejszego?
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 71% uznało tę recenzję za pomocną (21 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię