Recenzja filmu Londyn w ogniu (2016)
Babak Najafi

Prezydent na celowniku

Zorganizowanie uroczystości z udziałem głowy państwa to nie lada wyzwanie. Wymaga ono uruchomienia szeregu czynności zapewniających ochronę uczestnikom i zmusza do zaangażowania do tego celu ...
Filmweb sp. z o.o.
Zorganizowanie uroczystości z udziałem głowy państwa to nie lada wyzwanie. Wymaga ono uruchomienia szeregu czynności zapewniających ochronę uczestnikom i zmusza do zaangażowania do tego celu sztabu ludzi. Jednak to, co potrafi przyprawić o prawdziwy ból głowy, to sytuacja, w której w spotkaniu uczestniczy nie jeden prezydent czy premier, ale kilkudziesięciu przywódców różnych państw.

Nie od dziś wiadomo, że terroryści chętnie biorą sobie na celownik najważniejsze osoby w państwie. Liczą, że wyeliminowanie kogoś takiego doprowadzi do kryzysu, bądź – w szczególnie skrajnych przypadkach – całkowitego chaosu. Historia zresztą daje dowody na to, że zamachy na rządzących miały miejsce, a i dzisiaj nie brakuje podejmowania takich prób.

photo.title

Gdy prezydent Stanów Zjednoczonych, Benjamin Asher (Aaron Eckhart), dowiaduje się o śmierci premiera Wielkiej Brytanii, nie waha się ani chwili z podjęciem decyzji o udaniu się na jego pogrzeb. Mniej przychylnie nastawieni do tego pomysłu są Mike Banning (Gerard Butler) – prywatny ochroniarz prezydenta – oraz Lynn Jacobs (Angela Bassett) z Secret Service odpowiedzialnego za bezpieczeństwo głowy państwa. Zdają sobie sprawę z tego, że skumulowanie tylu osobistości z całego świata w jednym miejscu wiąże się z ogromnym ryzykiem.

Przeczucie nie zawodzi Mike'a Banninga i krótko po dotarciu pod drzwi katedry dochodzi do ataku zamachowców, którzy zabijają znajdujące się w pobliżu osoby seriami z karabinów oraz wysadzają materiały wybuchowe w głównych miejscach Londynu. W mieście panuje popłoch, a Mike osłania Ashera i próbuje zgubić pościg. Sprawy szybko wymykają się spod kontroli, zmuszając uciekinierów do improwizacji; zaś w Waszyngtonie trwają usilne starania o rozpoznanie sytuacji i przeprowadzenie misji ratunkowej. Działania te ze stolicy Stanów Zjednoczonych pilnie nadzoruje wiceprezydent Allan Trumbull (Morgan Freeman).

photo.title

"Londyn w ogniu" to porządna dawka adrenaliny z trzymającą w napięciu akcją. To również historia o przyjaźni i lojalności pomiędzy prezydentem Asherem a jego ochroniarzem Mikiem. Ich duet potrafi wyjść z niejednych tarapatów dzięki wzajemnemu porozumieniu i współpracy. Dodatkową cechą łączącą obydwu mężczyzn jest zamiłowanie do żartów, które rzucane od czasu do czasu sprawiają, że film prócz napięcia na twarzy potrafi wywołać także uśmiech.

Produkcja B. Najafiego ma tę zaletę, że prócz dobrej rozrywki potrafi nakłonić widza do refleksji. Swym realizmem zwraca uwagę na współczesną sytuację światową i zagrożenia, jakie niesie ze sobą obecna polityka oraz technologia. Nikt nie może czuć się bezpiecznie, bo nie wiadomo, kogo ani kiedy i gdzie dosięgnie zabójczy pocisk.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 42% uznało tę recenzję za pomocną (31 głosów).