Recenzja filmu Sens życia wg Monty Pythona (1983)
Terry Gilliam
Terry Jones

Pythoni nadają życiu smak

Nie wychowałam się na "Latającym Cyrku" (to byłoby niemożliwe) i nie są mi dobrze znane kultowe skecze Pythonów, które pod różnymi postaciami obecne są od lat w światowym kinie. Po obejrzeniu "A ...
Filmweb sp. z o.o.
Nie wychowałam się na "Latającym Cyrku" (to byłoby niemożliwe) i nie są mi dobrze znane kultowe skecze Pythonów, które pod różnymi postaciami obecne są od lat w światowym kinie. Po obejrzeniu "A teraz coś z zupełnie innej beczki" doszłam do wniosku, że owszem, jest zabawnie, ale nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ot, zbiór mniej lub bardziej udanych skeczy. Aż natrafiłam na kompletne wydanie "Sensu życia", którym panowie Graham Chapman, John Cleese, Terry Gilliam, Eric Idle, Terry Jones i Michael Palin ostatecznie mnie do siebie przekonali.

Musiało do tego dojść, gdyż groteskowy dowcip sympatycznych Brytyjczyków zawsze był mi bliski. Prześmiewcze komentarze trafnie odnoszące się do współczesnego społeczeństwa, bezpretensjonalność w łamaniu wszelkich możliwych tabu, przekraczanie granic przyzwoitości, jednak nie bez finezji i wdzięku - to są znaki rozpoznawcze Pythonów. Wszystko, czego tylko miłośnik tego typu rozrywki może sobie zażyczyć, znalazło się w tym filmie. Nie buduje go mocno zaznaczona, stabilna fabuła, ale - co jest charakterystyczne dla filmów fabularnych podpisanych nazwiskami szóstki komików - zlepek skeczy ujęty w formie musicalu. Mamy więc dowcipne piosenki w wykonaniu Pythonów, są i animowane wstawki autorstwa Terry'ego Gilliama, które dodatkowo nadają całości bardziej chaotyczny, zwariowany charakter.

Okazuje się bowiem, że konkretna fabuła w "Sensie życia" jest zbędna, gdyż w pewnym momencie wszelkie prawa, jakim do tej pory podlegaliśmy, przestają istnieć - komicy porywają nas w szaloną podróż pod pretekstem poznania sensu życia, wszechświata i całej reszty. W rzeczywistości po raz kolejny wpuszczają nas w maliny, doskonale się przy tym bawiąc. Właśnie to czuje się najwyraźniej w całym tym przedsięwzięciu - radość tworzenia, jakiej doświadczyli Brytyjczycy, a która udziela się nam z każdą minutą.

Pythoni stawiają na rozrywkę z dużą dawką ironii i żartują sobie po kolei ze wszystkich, nie wyłączając samych siebie. Być może w tym tkwi ich popularność: są jednymi z nielicznych, którzy tak samo głośno - jeśli nie głośniej - jak z innych, śmieją się z siebie.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 61% uznało tę recenzję za pomocną (18 głosów).
Lady_Snape
ocenia ten film na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię