Recenzja filmu Infiltrator (2013)
Ric Roman Waugh

Rodzina ponad wszystko!

"Snitch" to jeden z nielicznych, poważnych i ciężkich filmów w dorobku Dwaynea Johnsona. Ostatnio "The Rocka" mogliśmy podziwiać przeważnie w familijnych produkcjach, "Dobra wróżka", "Podróż na ...
Filmweb sp. z o.o.
"Snitch" to jeden z nielicznych, poważnych i ciężkich filmów w dorobku Dwaynea Johnsona. Ostatnio "The Rocka" mogliśmy podziwiać przeważnie w familijnych produkcjach, "Dobra wróżka", "Podróż na tajemniczą wyspę" albo typowych obrazach akcji, "Szybcy i wściekli 5" bądź wychodzący na dniach "G.I.Joe: Odwet". Chociaż Johnson doskonale wpasował się w rolę sympatycznego mięśniaka, zaś do filmów akcji naddaje się, jak nikt inny, to potrafi również odnaleźć się w nieco ambitniejszych dziełach, czego przykładem jest "W pogoni za zemstą" oraz "Snitch".

"Snitch" przedstawia interesującą, pełną napięcia historię ojca, Johna Matthewsa (w postać tę wciela się Dwayne Johnson) który chcąc uchronić swojego syna przed 10-letnią odsiadką w wiezieniu, za posiadanie i rzekomy handel narkotykami, decyduje się pomóc policji, pracując pod przykrywką, w ujęciu pomniejszego dilera narkotykowego. Jednakże sprawy przybierają nieoczekiwany obrót i wymykają się spod kontroli śledczych.

Scenariusz najnowszego filmu Rica Romana Waugha należy do zalet omawianej produkcji. Jest składny, przemyślany i odpowiednio przez twórców poprowadzony. Pomimo że obraz trwa prawie dwie godziny, dodatkowo opiera się w większości na dialogach, zaś scen akcji jest mało i stanowią jedynie dodatek, uzupełnienie całości, to absorbuje uwagę i nie pozwala się nudzić. Warto zaznaczyć, że film nie opiera się tylko na Johnie Matthewsie i jego próbie ujęcia dilera narkotykowego. Produkcja przedstawia wielowątkową historię. Mamy tutaj kilka płaszczyzn. Z jednej strony obserwujemy, jak funkcjonuje kartel narkotykowy, jego zasady, organizację, hierarchię, a z drugiej – niesprawiedliwy system policyjny. Jednak to nie wszystko. Reżyser ukazuje również, na przykładzie głównego bohatera, problemy związane z pracą pod przykrywką. Czujemy towarzyszący Johnowi na każdym kroku strach i niepewność o jego własną rodzinę. Co się stanie, jeśli gangsterzy odkryją, kim jest naprawdę? Kto uchroni jego rodzinę przed zemstą gangu? Śledzimy również zobowiązanie Johna wobec krewnych. Chocia Matthews założył nową rodzinę, nie potrafi odwrócić się od syna z poprzedniego małżeństwa, gdy ten potrzebuje jego pomocy. Nie mniejsze znacznie w produkcji ma inny bohater, Daniel. Widzimy jego problemy, mianowicie chęć zerwania z przeszłością i próbę rozpoczęcia nowego życia, z dala od kłopotów, co niestety nie jest takie łatwe. Scenarzyści prezentują ciężką i przytłaczającą historię, która momentami potrafi chwycić za serce.

Należy zwrócić uwagę na ponadprzeciętną grę aktorską Dwaynea Johnsona, Jona Bernthala oraz Susan Sarandon. Ostatnia dwójka spisała się bez zarzutów, na miarę swoich umiejętności. Z kolei Dwayne Johnson przeszedł samego siebie. Wykreował intrygującego i interesującego bohatera, który nie jest nam obojętny. Matthews to nie płytka postać. Bohater Dwaynea Johnsona posiada swoje motywy, ciekawą przeszłość i przemyślenia. Protagonista ten pomimo ułożenia sobie na nowo życia boryka się z problemami i wyrzutami sumienia dotyczącymi poprzedniego małżeństwa. Twórcy dobrze zarysowali tę postać. Dzięki temu jest nam bliższa. Możemy się bezproblemowo wczuć w wykreowanego przez Dwaynea Johnsona bohatera. Sam Johnson jest z kolei naturalny oraz prawdziwy w odrywanej przez siebie roli. Nie ma mowy o żadnej sztuczności. To chyba jedna z jego najlepszych jak dotąd ról.

Całość uzupełnia ciekawa, dopasowana do stylistyki obrazu muzyka. Przytłaczająca i przygnębiająca, tak samo jak klimat całego obrazu. Zaletą jest też duża realność dzieła. Oprócz paru naciąganych momentów (w tym mało prawdopodobnego zakończenia produkcji) zarówno historia, jak i przedstawiona rzeczywistość wydają się bardzo prawdziwe.

"Snitch" to ciekawa produkcja w dorobku Dwaynea Johnsona. Nie jest to dynamiczny film akcji, pełen widowiskowych pościgów, lecz zgrabnie zagrany, przemyślany i solidnie wykonany thriller, w którym twórcy postawili na większą realność dzieła oraz scenariusz. Obraz polecam wszystkim tym kinomanom, którzy cenią bardziej warstwę fabularną niż audiowizualną oglądanego przez siebie filmu.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 83% uznało tę recenzję za pomocną (52 głosy).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)