Recenzja serialu Downton Abbey (2010)
Ben Bolt
Brian Kelly

Tradycja walczy z postępem

W 2010 roku Brytyjczycy pokusili się o dwa seriale o podobnej tematyce. Jako pierwszy pojawił się emitowany przez państwową telewizję BBC "Upstairs Downstairs", który przyciągnął przed telewizory ...
Filmweb sp. z o.o.
W 2010 roku Brytyjczycy pokusili się o dwa seriale o podobnej tematyce. Jako pierwszy pojawił się emitowany przez państwową telewizję BBC "Upstairs Downstairs", który przyciągnął przed telewizory spore grono widzów. Niedługo później na antenę prywatnej telewizji ITV wprowadzono "Downton Abbey", który doczekał się mnóstwa nagród. Skąd tak ogromny sukces brytyjskiego serialu i to zarówno wśród polskich widzów, jak i odbiorców na całym świecie?

Serial ukazuje nam życie toczące się według określonych zasad w sporym majątku arystokracji angielskiej. Historia rozpoczyna się od nadejścia telegramu z wiadomością zagrażającą bezpieczeństwu mieszkańców Downton. W katastrofie Titanica zginął przyszły zięć i dziedzic hrabiego Granthama (Hugh Bonneville). Dodatkowym wstrząsem jest fakt, że jedynym spadkobiercą może być nikomu nieznany kuzyn Matthew (Dan Stevens) należący do klasy średniej. Dla przywiązanych do tradycji Crawleyów jest to nie lada kłopotliwa sytuacja. Z chwilą pojawienia się w majątku Matthew i jego matki Isobel (Penelope Wilton) coraz częściej dochodzi do sporów dotyczących utrzymania dworu oraz odpowiedniego zachowania, oczywiście zgodnie z tradycją.

Niemniej emocjonujące zdają się codzienne perypetie służby z Downton. Nad sprawną organizacją życia mieszkańców Downton czuwa staroświecki kamerdyner pan Carson (Jim Carter) wraz z ochmistrzynią panią Hughes (Phyllis Logan). Z pozoru wydawać się może, że stanowiska są obsadzone i każdy ma swoją rólkę do zagrania, by całość mogła dobrze wypaść. A jednak niemalże każdy z pracowników majątku Crawleyów walczy o swoją pozycję, dążąc do osiągnięcia statusu, który pozwoli im pójść na swoje.

Gra aktorska wypada niesamowicie, nic jednak w tym dziwnego, skoro w obsadzie pojawiają się nazwiska czołowych brytyjskich aktorów. Najbardziej wyrazistą postacią jest hrabina Violet Crawley (Maggie Smith), która nie szczędzi innym ciętego języka i ostrych komentarzy w obronie swoich racji. Wszak jak sama rzekła, nigdy się nie myli. Warto zwrócić też uwagę na grę aktorską młodszego pokolenia, które wcale nie odstaje od znanych już nazwisk.

Klimat epoki oddano naprawdę dobrze. Dbałość o szczegóły wystroju zamku, kreacji postaci w doskonały sposób przenosi nas do początków XX wieku. Losy naszych bohaterów wymagają jednak dopełnienia, które kryje się pod postacią przemian zachodzących w Anglii. Tłem serialu jest bowiem I wojna światowa i walka o zrównanie praw kobiet.

Podsumowując, na całość serialu składa się świetny scenariusz, doskonale dobrana obsada i mocno zaakcentowane szczegóły zarówno w scenografii, jak i w języku bohaterów. Nie będę Wam kłamać, ja się skusiłam i nie żałuję.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 87% uznało tę recenzję za pomocną (154 głosy).
skeepek
ocenia ten serial na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)