Recenzja filmu Dziadek do orzechów i cztery królestwa (2018)
Lasse Hallström
Joe Johnston

Za złotą nicią

"Dziadek do orzechów i cztery królestwa" przeminie raczej bez większego echa. Głośne nazwiska i jaka taka scenografia raczej mu nie pomogą, a to za sprawą bardzo słabego scenariusza, który każe ...
Filmweb sp. z o.o.
photo.title

Po śmieci matki nastoletnia Klara (Mackenzie Foy, "Interstellar"), zaczyna oddalać się od rodziny, szukając pocieszenia w nauce i wynalazkach, które były również pasją jej matki. Gdy nadchodzi Wigilia Bożego Narodzenia ojciec (Matthew Macfadyen, "Duma i uprzedzenie") wręcza dzieciom prezenty od zmarłej: dla starszej córki suknię, synowi pudełko ołowianych żołnierzyków, zaś Klarze tajemnicze srebrne jajko, zamknięte na klucz. Dziewczynka jest przekonana, że wyrób pochodzi z pracowni jej ojca chrzestnego (Morgan Freeman, "Iluzja") i poszukuje u niego odpowiedzi. Gdy wybija północ, zgodnie z tradycją, wszystkie dzieci rozbiegają się po całym domu i za pomocą przeznaczanych im nitek, poszukują ukrytych prezentów. Klara, podążając za złotą nicią dociera niespodziewanie do magicznej krainy, w której pozna niezwykłe istoty, m.in. Dziadka do Orzechów Philipa (Jayden Fowora-Knight) i Cukrową Wróżkę (Keira Knightley, "Anna Karenina"). To dzięki nim odnajdzie klucz do swojego prezentu i zacznie dostrzegać szczegóły, które do tej pory przeoczała. 

photo.title

Pomimo, że oglądany obraz ocieka pięknymi barwami, a widz nie jest atakowany nadmiarem wątków, to "Dziadek do orzechów i cztery królestwa" nie jest specjalnie nowatorski. Widz patrzy i patrzy i zaczyna zauważać, że już to gdzieś widział. Bo i faktycznie widział. Takie obrazy oglądaliśmy w "Czarownicy", "Kopciuszku", "Ozie: Wielkim i Potężnym" i wielu innych tego typu produkcjach. Na ich tle "Cztery królestwa" wypadają wyjątkowo blado. Cała akcja jest banalna, a postaci płytkie i pozbawione życia. Zakończenie jest przewidywalne, zaś chyba najbardziej nietrafionym pomysłem była maszyna do ożywiania zabawek, która wygląda jak przerośnięty mikroskop.

photo.title

Aktorsko też jest średnio. Foy zwyczajnie się nie odnajduje w roli Klary. Przez cały czas chodzi tylko ze zbolałą miną, eksponując niewątpliwą urodę, którą jednak nie nadrobi braków w grze. Podobnie jest z pozostałymi postaciami. Ich role zostały spłycone do minimum. Eugenio Derbez ("Geostorm"), Richard E. Grant ("Bodyguard Zawodowiec"), Jayden Fowora-KnightHelen Mirren ("Winchester. Dom duchów"), każde z nich jedynie wypowiada swoje kwestie, które nie zapadają w pamięć, ani też nie mają większego znaczenia. Winą jednak należy obarczyć niedopracowany scenariusz, który najwidoczniej nie brał pod uwagę, że przecież i oni mają coś do zagrania. 

photo.title

Jedynymi, którzy zdołali cokolwiek ugrać na całej tej słabiźnie są Knightley i Macfadyen. Ona jest cukierkowo słodka, stanie się przewodniczką Klary po magicznym świecie, a jej wieloznaczność czyni ją postacią dość wyrazistą. On z kolei ukazuje widzowi oblicze człowieka zagubionego i samotnego, który na swój sposób próbuje odnaleźć się po śmierci ukochanej kobiety i poradzić sobie z samotnym rodzicielstwem.

photo.title

I to właśnie relacje Klary z ojcem są tu najciekawsze. Oboje próbują się odnaleźć w nowej sytuacji, co nie jest dla nich łatwe. Pozostali członkowie rodziny zdołali się już otrząsnąć: starsza siostra, zajęta codziennością, nie ma czasu na wspominki, młodszy brat natomiast jest jeszcze dzieckiem, skupionym na zabawie. Mężczyzna chowa swój ból w sobie, stara się normalnie funkcjonować i tego samego oczekuje od dzieci. Nie zauważa, że młodsza córka nadal cierpi, nie mniej niż on. Klara natomiast jest przekonana, że śmierć matki go nie obeszła. Dopiero, gdy oboje spojrzą na wszystko z dystansu, zaczną zauważać rozpacz drugiej osoby i w końcu poszukają u siebie nawzajem pocieszenia i oparcia, które im pomoże. 

photo.title

"Dziadek do orzechów i cztery królestwa" przeminie raczej bez większego echa. Głośne nazwiska i jaka taka scenografia raczej mu nie pomogą, a to za sprawą bardzo słabego scenariusza, który każe aktorom grać sztywno, bez życia i iskry. Złoty sznurek, którym Klara przybyła do magicznej krainy, powinien zostać jak najszybciej przecięty.

photo.title  
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 33% uznało tę recenzję za pomocną (3 głosy).
WMcF100
ocenia ten film na:
1 10 5/10 średni

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)