W 1994 roku wiele się działo w świecie filmu. W tym samym roku mieliśmy zatrzęsienie dziś już legendarnych dzieł- powstali wówczas Skazani na Shawshank, Pulp Fiction, Leon Zawodowiec, Król Lew,
W 1994 roku wiele się działo w świecie filmu. W tym samym roku mieliśmy zatrzęsienie dziś już legendarnych dzieł- powstali wówczas Skazani na Shawshank, Pulp Fiction, Leon Zawodowiec, Król Lew, Wichry Namiętności… A potem pojawił się Forrest Gump i zgarnął 6 oscarów, w tym za najlepszy film, reżyserię, scenariusz, aktora pierwszoplanowego, montaż i efekty. Kocham resztę filmów z tego roku, ale Forrest Gump wysuwa się na sam przód. Robert Zemeckis, Eric Roth i Tom Hanks zrobili coś niesamowitego, adaptując książkę Winstona Grooma w jeden z najlepszych i najbardziej znanych filmów świata.
Głównym bohaterem jest tytułowy Forrest Gump. Cytując film, ludzie mówią na niego Forrest Gump. To człowiek „prosty” i z niewielkim ilorazem inteligencji. Ale czy to wada? To można stwierdzić już podczas seansu, bo Forrest żyje za Nas wszystkich. To, w jaki sposób postrzega świata- prosto i dobrodusznie- jest czymś, czego można mu zazdrościć. Nie analizuje, nie cechuje go żaden overthinking. Życie jest dla niego proste. Robi to, na co ma ochotę. Nie przejmuje się opinią innych, jest dobrym, miłym i pomocnym człowiekiem. Rzadko trafia się na takich ludzi, a są w życiu na pewno potrzebni. Kurde, dlaczego my nie możemy nimi zostać? Odrzucić wszystko i cieszyć się życiem? Robić to, na co mamy ochotę? Może i Forrest Gump nie rozumie wszystkiego, ale nie musi. Życie da się opisać prostymi frazesami i alegoriami. W końcu życie jest jak pudełko czekoladek. W trakcie historii Forrest przypadkowo bierze udział w epokowych wydarzeniach i poznaje wielkich ludzi, choć nie zawsze jest tego świadom lub nie ma to dla niego znaczenia. No ale nie będę spoilerował, bo ten film to gratka dla miłośników historii i kultury Ameryki.
To nie jest w zasadzie tylko film o życiu- to obraz Ameryki drugiej połowy XX wieku. Stany Zjednoczone, zmieniające się, przechodzące przez kryzysy, wojny i światowe wydarzenia są tutaj takim samym bohaterem jak Forrest. To już nie jest tylko tło, to coś więcej. Na tle przełomów widzimy drogę, jaką przechodzi Forrest. Wbrew pozorom to ciekawa sprawa, bo w filmie zmienia się wszystko. Zmienia się nastrój, muzyka, zmieniają się Stany Zjednoczone, zmienia się życie Gumpa, zmieniają się inne postacie- Jenny, Porucznik Dan. Ale nie zmienia się sam Forrest. Cały czas patrzy na życie tak samo, nigdy nie traci nadziei, optymizmu, wiary w ludzi.
Nawet po wojnie. Jest taki sam, jak zawsze. Forrest pozostaje niezłomny i sam zapewne nie jest tego nawet nieświadomy, niemniej jednak można tutaj doszukać się pewnego stoickiego (ale przede wszystkim optymistycznego) przekazu. Połączonego z hedonizmem Jenny i nihilizmem Porucznika Dana. Film nie jest tylko historią Forresta, poza przekrojem USA jest to też przekrój społeczeństwa, kultur- mamy hipisów, czarne pantery, polityków, wojnę w Wietnamie. Poznajemy tyle grup społecznych, tyle wydarzeń, tylu ludzi. Właśnie ludzie- znaczących postaci w tym filmie jest trochę, ale to nie oni przedstawiają historię, są zazwyczaj idealnym dodatkiem. Tu chodzi o to, co prezentują bohaterowie- Jenny ukazuje nam życie młodego pokolenia tamtych lat, Forrest jest poza wszelkimi klasyfikacjami (choć każdy z Nas może nim niejako być), Bubba ukazuje nam życie skromniejszych ludzi, Dan Taylor zwraca uwagę na weteranów i osoby, które straciły nadzieję. Mama Forresta za to jest dla niego drogowskazem i nauczycielką, wzorem jakiego każdy potrzebuje w życiu. Mimo dużych przeskoków czasowych, film sam w sobie jest świetnie zmontowany, nic nie wydaje się przedłużone czy skrócone. Każda sekwencja jest w pewien sposób potrzebna. Muzyka robi swoje i jest zmienna- raz mamy instrumentalne i chwytające za serce kompozycje Alana Silvestriego, innym razem w tle wybrzmiewa muzyka z epoki, tak ważna dla ówczesnych pokoleń. Film sam w sobie utrzymany jest głównie w kolorowych barwach, pasujących do jego optymistycznego tonu.
Forrest jest w pewnym sensie nauczycielem dla Nas. Dla społeczeństwa, które myśli zbyt dużo. Zbyt dużo się przejmuje. Nie robi tego, co kocha. A tak właśnie trzeba. Masz na coś ochotę? Zrób to! Chcesz biec? Biegnij! Forrest pokazuje Nam, że nie należy brać życia zbyt poważnie. Mamy je jedno i trzeba z niego korzystać, tak jak chcemy. Możemy wszystko, nieważne jacy jesteśmy. Po prostu nie poddawajmy się! Nie bójmy się żyć i czerpać radości ze wszystkiego, bo we wszystkim można tę radość odnaleźć. Sens życia? Życie. Bubba uczy, że trzeba robić to, co się kocha. Dan Taylor uczy się nie poddawać i szukać w życiu celu. Jenny pokazuje, że nigdy nie jest za późno. A Forrest Gump? On uczy Nas jak żyć.
Life is like a box of chocolates- You never know what you’re gonna get.