Recenzja filmu

Odważni (2011)
Alex Kendrick
Alex Kendrick

Nowa lektura w polskim szkolnictwie?

Stephen Kendrick i Alex Kendrick po raz kolejny po filmie  "Próba ogniowa" podejmują tematykę religijną. Film, który w Polsce zebrał spore grono wielbicieli, kultywuje wartości chrześcijańskie. ...
Stephen Kendrick i Alex Kendrick po raz kolejny po filmie  "Próba ogniowa" podejmują tematykę religijną. Film, który w Polsce zebrał spore grono wielbicieli, kultywuje wartości chrześcijańskie. Śmiało można powiedzieć, że ich twórczość ma na celu pozytywne wpływanie na nasze życie, w tym wypadku wspieranie postawy małżonków we wzajemnych relacjach.

Podczas seansu widz zostaje wciągnięty w akcję pełną wzruszeń i sytuacji skłaniających do refleksji. Wiara w Boga w dzisiejszych czasach jest raczej skrywana, a ludzie zachowują się bardziej jak święty Piotr, któremu kogut zapiał trzy razy. W filmie została pokazana zgoła odmienna sytuacja, gdzie tak jak kiedyś biblijni apostołowie, tak pewna grupa ludzi  spotyka się, by chronić, rozwijać i żyć swoją wiarą. W dzisiejszych czasach, aby wykazać się taką wiarą w takich okolicznościach... trzeba być bardzo odważnym!

Film rozpoczyna się sceną, w której porwane zostaje dziecko Nathana Hayesa (Ken Bevel). Tyle że widz dowiaduje się o tym dopiero chwilę później, co wywołuje lawinę wewnętrznych emocji. Scena efektowna, zaskakująca i kapitalnie wprowadzająca w ciąg wydarzeń. Uczestnicząc w nich, widz mimowolnie musi w głębi serca zastanowić się nad sobą.

"Odważni" przedstawia kilka przeplatających się historii, w których każda dotyczy innego mężczyzny. Głównym przesłaniem filmu jest bowiem apel do ojców, aby w tych jakże trudnych czasach znaleźli w sobie siłę, by móc wypełniać własne powołanie, jakim jest wychowanie swoich dzieci.

Wielkie ukłony należą się twórcom za należycie podjęty temat. W czasach wypranych z wszelkich wartości, którym rządzą pieniądze i chęć zaspokojenia własnych potrzeb takie filmy są bardzo potrzebne.

Film nie ma co prawda gwiazdorskiej obsady, niemniej w tym przypadku gra aktorska stoi na przyzwoitym poziomie, a aktorzy są wiarygodni. Prawdą jest jednak fakt, że istota Boga w tym filmie, który za dobre wynagradza, a za złe karze, jest tutaj podana niemalże na tacy i opisana w bardzo płytki sposób. Jednakże taki ejst cel tego filmu – w dzisiejszych czasach bowiem pewne rzeczy muszą zostać powiedziane wprost, bez pozostawienia pola na interpretację.

Film  z powodzeniem mógłby być wyświetlany na lekcjach religii, zwłaszcza biorąc
pod uwagę rosnącą z roku na rok przestępczość. Oglądany w szerszym gronie może być podstawą ciekawej i żywej dyskusji. Warto poświęcić na niego dwie godziny życia, ponieważ dla wielu mężczyzn może okazać się przełomowe w procesie ich ojcostwa.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
71% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (28 głosów).
Udostępnij: