Recenzja wyd. DVD filmu

Tenshi no tamago (1985)
Mamoru Oshii
Kei'ichi Noda
Mako Hyôdô

Nie rób sobie jaj z wiary.

Zanim Mamoru Oshii nakręcił "Ghost in the Shell", który został okrzyknięty arcydziełem przez rzesze fanów anime, nakręcił mały film "Tenshi no Tamago", czyli "Angel's Egg". Film, w którym poziom ...
Zanim Mamoru Oshii nakręcił "Ghost in the Shell", który został okrzyknięty arcydziełem przez rzesze fanów anime, nakręcił mały film "Tenshi no Tamago", czyli "Angel's Egg". Film, w którym poziom natężenia scen symbolicznych mógłby zawstydzić nawet samego Nicolasa Winding Refna.

Fabuła jest prosta. Młoda dziewczyna dzierżąca w rękach jajo przemieszcza się po bardzo mrocznej - wręcz postapokaliptycznej krainie w towarzystwie mężczyzny dzierżącego broń w kształcie sugerującym krzyż.

Brzmi wręcz banalnie, ale nie dajcie się zwieść. Nic w tym filmie nie jest takie, jakie się wydaję z wierzchu. Czym jest jajo, które dzierży dziewczyna? Czy osobnik podążający za główną bohaterką jej sprzyja czy jest jej wrogiem? Kim jest ten człowiek? Gdzie podążają główni bohaterowie? Mógłbym takich pytań zadać tu wiele, jednak Oshiemu wbrew pozorom nie chodzi o pytania, ale odpowiedzi, jakich możemy sami sobie udzielić. Sam Mamoru Oshi przyznał ponoć w jednym z wywiadów, że sam nie wie, o czym jest ten film dokładnie, według niego każdy powinien interpretować go samemu. Chociaż trudno nie dostrzec w filmie symboliki nawiązującej do wiary chrześcijańskiej. W jednej ze scen główni bohaterowie nawet spędzają czas we wnętrzu czegoś, co aż nazbyt przypomina arkę Noego. W innej widzimy, że mężczyzna podążający za dziewczyną ma bandaże na dłoniach, jakby ukrywał stygmaty.

Animacja w filmie jest jak na rok 1985 bardzo dobra, nawet dziś prezentuje się dobrze. Nie ma tu problemów z ruchem głównych bohaterów czy ich oświetleniem i perspektywą. Widz nie powinien mieć problemów ze rozumieniem gestów wykonywanych przez głównych bohaterów.

Dźwięki i muzyka w filmie są dopasowane do tego, co widzimy na ekranie i są równie mroczne co kraina, którą przemierzają główni bohaterowie. Słuchając muzyki z tego filmu, często miałem wrażenie, jakbym oglądał film science fiction, a nie animację o "chrześcijańskich symbolach". Narracja filmu jest oparta głównie na obrazach. Dialogów jest jak na lekarstwo, ale gdy się już pojawiają, wywołują więcej pytań niż dają odpowiedzi. 

Niezależnie od tego, czym miał być ten film w założeniu i co symbolizuję jajo chronione przez główną bohaterkę. Kruchą wiarę czy niewinność głównej bohaterkia a może potomstwo, o które chcę ona walczyć? Niezależnie od tego, czy mężczyzna symbolizuje Jezusa czy męża broniącego swojej kobiety i potomstwa. Niezależnie od tego, czy są to symbole czy nie. Niezależnie od tego, czy moja interpretacja jest prawidłowa czy nie. Warto obejrzeć film, chociażby dlatego by sprawdzić, jakich odpowiedzi udzielisz samemu/samej sobie.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
83% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (23 głosy).
Udostępnij: