Filmy i gry opierające swoją fabułę o temat apokalipsy, przeważnie serwują nam obraz Ziemi pochłoniętej prawie całkowitym zniszczeniem, ludzkości na skraju istnienia oraz grupy bohaterów, którzy
Filmy i gry opierające swoją fabułę o temat apokalipsy, przeważnie serwują nam obraz Ziemi pochłoniętej prawie całkowitym zniszczeniem, ludzkości na skraju istnienia oraz grupy bohaterów, którzy najpewniej ocala stary porządek. Untame postanowiło ze swojej historii usunąć jeden z elementow - ludzi. "Mushroom 11" oddaje graczom w ręce losy nowego gatunku grzyba, który zmierzy się z innymi stworzeniami nowego świata oraz przeszkodami, które pozostały po upadku starego.
W tej nowatorskiej platformówce wymagającej logicznego myślenia i zręczności przeciętnego gracza fabuła jest kluczowym elementem niezbędnym do ukazania tego dziwacznego świata, który odbiega od wszystkiego, co już widzieliśmy. Poza środowiskiem gier ukazanie przygody tak unikalnego bohatera byłoby niemożliwe. To w końcu grzyb! Jego komórki są jednocześnie jego częścią jak i czymś, co ciągle będziemy usuwać, ciąć na mniejsze części i poddawać eksperymentom. Wszystko po to, by dostać się do odleglejszych miejsc, pokonać wrogie, zmutowane istoty i w końcu rozwinąć się na tyle, by móc opanować świat.
Mechanika gry to coś zupełnie świeżego. Organizm, którym przyjdzie nam sterować to bezkształtna masa nadająca się do nieustannego formowania poprzez usuwanie jej komórek i wytwarzanie nowych w innym miejscu. Proces ten jest nie do końca kontrolowany, co na początku zdaje się nie mieć sensu. Jednak opanowanie umiejętności grzyba staje się realne już po chwili rozgrywki a wyniki są bardzo, bardzo przyjemnym doświadczeniem. Kształtowanie naszego bohatera jest w zasadzie wszystkim, czego musimy się nauczyć. Dzięki tej umiejętności możemy zwęzić lub rozszerzyć jego organizm, by prześliznąć się wąskim tunelem bądź rozłożyć swą masę nad przepaścią. Możliwość dzielenia przyda się na przykład do jednoczesnego wciskania guzika odpowiadającego za otwarcie wrót i dotarcia do pomieszczenia, które one właśnie odgradzają.
Ale to nie wszystko! W "Mushroom 11" czeka na nas kilka unikalnych obszarów, które nie będą wypełnione jedynie prostymi do pokonania terenami. Zwyczajne zagłębienia wypełnione będą wodą, kolcami lub lawą, wąskie przejścia przestaną być nieruchome, a oprócz mechanicznych zamków napotkamy elementy, które będziemy musieli przeturlać dalej, użyć ich jako wyrzutni lub wystrzelić je w powietrze jako "grzybową rampę". Fizyka świata daje tutaj niezły pokaz i co chwila rzuca nowe wyzwania. Jakby jednak tego było mało, to już po chwili grania turlającym się grzybem spotkamy pierwsze wrogo nastawione do nas zmutowane rośliny, zwierzęta, czy też hybrydy jednego i drugiego. Pancerze usiane kolcami, macki, gruczoły jadowe, czy też inne narzędzia śmierci będą kolejnym wymiarem przeszkód prowadzących nas do skomplikowanych i wymagających starć z bossami.
Grafika, dwuwymiarowy plan akcji i stylistyka pasują tutaj idealnie! Produkt od Untame prezentuje się pod względem estetyki na prawdę świetnie. Wszystkie elementy składające się na opisywany świat są wykonane z dużą starannością i oryginalnym pomysłem. Nasze oczy z pewnością nakarmione zostaną odpowiednio doprawionym detalami daniem. Dodatkowo warto wspomnieć, że za ścieżkę dźwiękową odpowiada The Future Sound of London, które nie zawiedzie naszego zmysłu słuchu.
"Mushroom 11" oferuje niebanalną przygodę w oryginalnym wydaniu, wypełnioną wszystkim co dobre. W mojej opinii ta gra nie ma minusów, to po prostu jedyne takie dzieło na rynku!