Też tak uważam tylko teraz ten serial niestety spada na dno . Te nowe odcinki są bardzo słabe .
Niektóre faktycznie są słabe i żenujące, ale i wśród nowych zdarzają się perełki. Pamiętam, że śmiałam się jak jakaś obłąkana gdy leciał odcinek "Sceny małżeńskie", zwłaszcza scena w pizerii, gdy chłopak Mariolki serwował pizzę, a Paździochy najpierw się najedli, a potem reklamowali, ale generalnie te stare są o niebo lepsze i z przyjemnością oglądam o 19.30.
13 posterunek był beznadziejny, a zarazem sto razy głupszy niż świat według kiepskich.
Lepsza parodia żałosnych, zasyfionych polaczków chlejących alkohol niż policjantów.
Jaka podbóba Bundych? Jest coś takiego?
Bo jeśli masz na myśli Kiepskich to z Married... with Children nie ma nic wspólnego.
"Kiepscy" mają tyle wspólnego z "Bundymi", co film "Chłopaki nie płaczą" z piosenką T.Love o tym samym tytule, czyli nic.
Kiedy wy internauci się tego w końcu nauczycie?
Dokładnie. I jaki prawdziwy. Nie tak jak w tych nowych g*wnianych serialach, gdzie wszyscy są młodzi, piękni i bogaci... Ponadczasowy
Bo ten serial to taka parodia wielu typowych zachowań polaków jak również wyśmiewanie różnych innych rzeczy (już pomijam fakt, że to często strasznie głupie, ale wiadomo, że w tym serialu absurd goni absurd).
No teraz poraża jeszcze skrajny debilizm Waldka i Jolasi, w życiu codziennym rzadko spotykany. To jest serial na faktach, chociaż mocno przerysowany
Ten serial to tragedia. Kiedys byl smieszny, ale teraz... juz wole patrzec w sufit niz ogladac kiepskich.