Później ten "humor" przestał mnie bawic,bo był płaski,monotonny i wtórny.Kilka dni temu byłem zmuszony obejrzec 10 minut jakiegoś odcinka,nie wiem,którego.Po kilkunastu latach grają tam nadal te same osoby,humor jest rynsztokowy,poziom fabuły jest wręcz o pomstę wołający.Boże,to jest przeciętna polska rodzina?Chyba za czasów PiSu.Zasiłki i patologia.
A ci aktorzy nie mają za grosz szacunku dla siebie?Grabowski potrafi zagrac w takim filmie jak "Pokot",a na codzień jest debilem w kalesonach,z piwem w ręku?Żukowski gra w teatrze,a tu musi robic z siebie debila,który nie umie sklecic zdania?
Efekty specjalne,plenery,to też jest kiepskie.W SW w latach 70.były dużo lepsze efekty.
Mam wyższe wykształcenie,ale nie mogę zrozumiec,w którym miejscu ten serial "komentuje polską rzeczywistosc"???
Już wolałem Ryśka z "Klanu",albo księdza Mateusza na rowerze.Przynajmniej tam jest jakaś gra aktorska.
1. To nigdy nie był serial o "typowej polskiej rodzinie", tylko o dysfunkcyjnej rodzinie ze społecznych nizin - żeby na jej
przykładzie dosadniej wyśmiewać narodowe wady.
2. Na tym chyba polega aktorstwo - że raz się gra Hamleta, a raz przygłupa w dresie, jedno drugiemu nie przeszkadza.
3. Aktorstwo w tym serialu na pewno nie było słabe - poziom gry spadł razem z poziomem scenariuszy i dialogów.
I w sumie trudno się aktorom dziwić, że w tak drętwych i sztucznych, wydumanych sytuacjach/tekstach nie odnajdują się
już tak dobrze jak kiedyś. Wypalenie długoletnią rolą i marny reżyser tez robią swoje.