Nadal ciężko mi uwierzyć, że Świat według Kiepskich był inspirowany Bundymi. :)
co za tym idzie jest najlepszym inspirowanym serialem, nawet "lepszym" od oryginału który zakończył się po 10 latach, a nasz za 4 lata dobije do 10. :)
... do 20 dobije :P no ale z kontekstu widać, że literówka (a raczej "cyfrówka"). zgodzę się że lepszy od oryginału, w szczególności nowe odcinki, które już nie są na siłę kopią z "Bundych", tylko mają swój własny i niepowtarzalny klimat. na chwilę obecną "Kiepscy" są bardziej podobni do "South Parku", niż "Świata wg Bundych", jest zbyt dużo zapożyczeń z popkultury, także kultury wysokiej, oraz odnośników do aktualnych wydarzeń (co trochę przeszkadza, gdy się ogląda odcinki z "pisowskich" lat w okolicach 2006).
odcinki są bardzo nierówne, czasem genialne, czasem przeciętne, ale poziom jest znacznie, znacznie wyższy niż w początkowych odcinkach. Dla mnie "Kiepscy" jakich lubię zaczynają się około 200 odcinka. Wcześniej jest dosłownie kilka dobrych odcinków (z oceną 7) i żadnej "perełki" (9 i 10, w późniejszych odcinkach nadal nie standard, ale co kilka odcinków taki się zdarza :P).