poprzednie trzy sezony to było zwyczajne guilty pleasure i nic więcej, a w sezonie 4 dostajemy dużo dojrzalszą i głębszą fabułę. wątki poboczne franceski i violet są poprowadzone bardzo mądrze i z wyczuciem. pierwszy raz znalazło się miejsce na masę prawdziwej dramaturgii i wzruszeń.
sophie i benedict to aktualnie...
Po tym co wyprawiał w sezonach 1-3 ciężko mi sobie wyobrazić go jako przykładnego i zakochanego w 4 sezonie.
Jakiś dziwny ten lektor, jakby dość mocno przyśpieszony do tego co mówią aktorzy. Widać że że mocno to się nie zgrywa z ruchami aktorów
Myślałam, że Colin i Penelope są najcudowniejszą parą itp... Ale! Kocham Benedicta i Sophie - wspaniali
Nadal to scenariuszowa wydmuszka polana obficie lukrem ocierającym się o kicz. Tym razem główny wątek żywcem ściągnięty - jakże oryginalnie - z Kopciuszka w multikulturalnym wydaniu. Można oglądnąć jako tło do innej czynności, kiedy nie trzeba się za bardzo skupiać na treści, do oglądania z pełną uwagą - szkoda czasu....
więcejCzy coś pominęłam bo nie pamiętam wzmianki o państwu Hastings? Co się z nimi stało skoro przez 2 poprzednie części nie pojawili się nawet na 5 min ? Brakuje wątku o nich , niby rodzinne spotkania ,każdy gdzieś tam pojawia się tylko nie oni !
Kto wg was będzie następczynią Lady Whistledown? Czy macie jakieś teorie ? Ja uważam , że będzie to nadal Penelope a ruch, że rezygnuje był specjalnie aby już nikt nie zaczepiał jej i nie miał pretensji co do publikowanego materiału ! A wy jak myślicie?