Czarne lustro: Sezon 7 Czarne lustro sezon 7, odcinek 3
odcinek Czarne lustro (2011)

Czarne lustro | Hotel Reverie

1h 17m
6,1 4,3 tys. ocen
6,1 10 1 4277
Czarne lustro
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Tej murzynki była tak tragiczna że ciężko było wytrwać do końca. Przynajmniej Emmę dobrze się ogladało

Ten odcinek to oficjalnie najgłupsza rzecz jaką widziałem w życiu. Nic tu nie ma sensu, wygląda jakby był napisany i wyreżyserowany przez kogoś kto nawet nie rozumie ani czym jest film, ani czym jest remake. Dziwię się, że żaden z aktorów podczas jego powstawania nie krzyknął "stop! przecież to kompletnie nie ma sensu"...

więcej

Poza tym, że ten odcinek przynudza jest też okropnie absurdalny. Co to za remake filmu w którym podmieniamy jednego aktora, a reszta pozostaje bez zmian? Kto by chciał coś takiego oglądać? Nie możemy zacząć od początku, bo nie mamy czasu, bo zaraz coś innego tam kręcą. Serio? Przecież do nagrania tego wystarczy jeden...

więcej
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Realizacyjnie zasługuje na duże uznanie, ale scenariuszowo tragedia. Głupota na głupocie, słabe dialogi i irytujący bohaterowie(choć to subiektywne). Ten nie do końca poważny ton/konwencja, która pojawiła się już w zeszłym sezonie przy odcinku o symulacji - gdzie przeplata się poważne wydarzenia humorem a bohaterowie...

więcej

Perfidnie zerżnęli historie miłosną starszego pana z pierwszej klasy i pięknego chłopca z dolnego pokładu a mówiła matka z biedą ostrożnie!

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Obejrzałem na razie pierwsze 3 odcinki nowego sezonu i ten wydaje się najsłabszy. Akcja snuje się bardzo wolno, prawie 80 minut to zdecydowanie za dużo na taką historię. Która umówmy się jest mało odkrywcza jeśli chodzi o kwestie wirtualnej świadomości i AI, wszystko już gdzies było i jest taka standardowa wkładka,...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Grał rodem z serialu N. Gdzie rodzinki mówią po afroangielsku.
Lesbijski wątek też fantastyczny. :(

W kazdym odcinku mamy akcent "Junipero". :)

Już nudzą te zwykłe wątki lesbijskie, trzeba było zrobić tak żeby czarna była matką Dorothy, bo miłość to miłość

Już pomijając scenariuszowe fikołki, główna aktorka była TRAGICZNA - typowe, hollywoodzkie, szczerzące się czernidło które totalnie nie pasuje do roli. Może taki był zamysł, by zagrać to tak źle jak tylko może i skontrastować z jękami zachwytu operatorów ale mnie mierziło. Obejrzeć i (oby) zapomnieć.

... gra tam na poziomie, który jest poza zasięgiem najlepszych polskich aktorek w jakimś super tytule, który polska kinematografia wypluwa co kilka lat.

Oglądałam na raty, raz przysnelam. Miał ten odcinek potencjał ale nie zaciekawił tylko znudził.

a mnie ruszył ten odcinek, bardzo fajny i tak jak pewien krytyk, który nie lubi starego filmu (ja też) tak ten odcinek mnie kupił totalnie, piękny, smutny, może być.

czarnoskóra kobieta w miejsce białego mężczyzny? ...w dodatku taka słaba aktorka że sam durny zabieg z tą podmianką to już pikuś

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.