Już iemy że głównym bohaterem tego serialu był jednak Sam zaś Bucky odegrał tutaj wspaniałą rolę drugoplanową kuluczową dla przepiany Sama. Cała historia opowiadała o tym jak Sam najpierw pozbył sie tarczy żeby ostatecznie dość do wniosku że musi wziąć na siebie brzemię Steva. To co dostaliśmy w ostatnim epie czyli nowy Kostium i jego wspaniałą przemowę sprawiły że poczułem MEGA Respect do tego gościa w walce jest to połączenie Capa i Iron Mana ( wszystkie te gadżety tech jak IM + walka taczą i wręcz jak Cap ) a jako osoba nabrał pewności siebie i poza byciem jajcarzem pokazał że może byc tak samo dobrym numerem Primero jak Steve. Ten serial ustanowił nam Sama jako " THE MAN'A" i teraz w kolejnych duzym filmach może on pełnić rolę nowego Kapitana Ameryki równoczeście nie dostając już raczej solowych filmów co najwyżej kontynuację serialu. Bo nie jest to potrzebne. W kwesti historii około Capowych dostaliśmy juz tego ogrom - jest wiele ciekawszych historii i postaci do przedstawienia które jeszcze tykane nie byly. A Sam teraz spokojnie i bez najmniejszego zażenowania jak wspomniałem może się w tych wszystkich filmach pokazywać w roli naczelonego kowboja Usa ;)